O św. Marcinie…
Marcin urodził się w rzymskiej prowincji Panonii – na terenie dzisiejszych
Węgier, jako syn rzymskiego legionisty. Ojciec dał mu na imię Marcin na cześć
boga wojny – Marsa. Od najmłodszych lat odznaczał się wielką wrażliwością na
potrzeby drugiego człowieka i ego ojciec, rzymski legionista, który doszedł do
godności trybuna, nadał synowi imię pochodzące od boga wojny Marsa. Jako dziecko
przeniósł się wraz z rodzicami do Pavii, miasta we Włoszech. Tam poznał
chrześcijan i mając zaledwie 10 lat wpisał się na listę katechumenów mimo
sprzeciwu rodziców. W wieku 15 lat św. Marcin obrał stan żołnierski i został
rzymskim legionistą. W roku 338 św. Marcin wraz ze swoim garnizonem został
przeniesiony do Galii w okolice miasta Amiens. To tutaj miało miejsce znane
zdarzenie z jego życia. Zimą gdy napotkał półnagiego żebraka, oddał mu połowę
swojej żołnierskiej opończy. W nocy po tym zdarzeniu w swoim śnie zobaczył
Chrystusa odzianego w jego płaszcz, który mówił do aniołów: "Patrzcie, jak mnie
Marcin, katechumen, przyodział". Na Wielkanoc 339 roku przyjmuje chrzest.
Gdy tylko nadarzyła się okazja, występuje z wojska i wraca do rodziców, a potem
udaje się do Mediolanu i do Poitiers, w którego pobliżu rozpoczyna życie
pustelnicze. Wkrótce dołączają do niego bracia i w ten sposób w 360 powstaje
pierwsza zachodnioeuropejska wspólnota zakonna.
Życiorus św. Marcina napisany przez jednego z jego uczniów- Sulpicjusza Sewera,
był jednym z najczęściej czytanych żywotów świętych i miał znaczący wpływ na
kulturę kształtującej się Europy.
i o Jego rogalikach…
Rogaliki św. Marcina symbolizują podkowę jego konia, którą ten zgubił w pamiętną
noc spotkania z żebrakiem. Rozdawane w tym dniu biednym miały przypominać dobroć
Świętego, a tym bogatszym przypominać o tym, że Chrystus przychodzi do nas w
drugim człowieku.
Zapraszamy więc na spotkanie ze św. Marcinem, który przyjedzie oczywiście na
koniu. Dzieci niech zabiorą ze sobą roratnie
lampiony, aby przywitać św. Marcina
ich światłem. Przyjazdu św. Marcina będziemy wyczekiwać na parkingu przed
kościołem. Potem ruszymy za nim w procesji dokoła naszej świątyni. Krótkie
przedstawienie w kościele, w wykonaniu harcerzy i Śpiewającej Miski Reksia,
przypomni nam postać Świętego.
Na końcu zapraszamy razem z młodzieżą i zespołem charytatywnym Caritas na
tradycyjne świętomarcinowe Rogaliki, ciepłą herbatkę i może coś jeszcze… Jeśli
ktoś będzie chciał wziąć przykład ze św. Marcina i zechce wrzucić grosz do
skarbonki, to zostanie on przeznaczony na pomoc naszym najuboższym parafianom.
o
LampionachZrobienie
lampionu na św. Marcina jest niezwykle proste.
Potrzebujemy:
*
butelkę plastikową po napoju 1,5L
*
nożyczki, nóż
*
kartkę papieru z szablonem postaci św. Marcina
*
klej do papieru
*
świeczka lub żarówka z bateryjką 4,5V
Butelkę przecinamy na połowę. Następnie farbkami akwarelowymi kolorujemy
szablon pobrany z naszej strony. Gdy wyschnie - oklejamy nim butelkę. Wkładamy
do srodka źródło światła - i
lampion gotowy.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=51583398&v=2&s=0