Wyniki wyszukiwania dla słów: laserowe badanie oczu

witam cie serdecznie w poniedzialek 6.10.2008 mialam robione dokladne badania w klinice w katowicach na ceglanej (za ktore zaplacilam 250zl) w zwiazku z przygotowaniem do zabioegu laserowej korekcji. mam taka sama wade jak ty tylko +4 ALE TEZ JEST TO OKO NIEDOWIDZACE LEKARZ STWIERDZIL ZEBYM SOBIE DOBRALA OKULARY (CHAM NAWET MI NIE WYPISAL RECEPTY) I ZA JAKIES 3 MIESIACE SIE ZGLOSILA ALE OGOLNIE TO W MOIM PRZYPADKU POWIEDZIAL ZE OPERACJA NIE MA SENSU NO ALE CUDA SIE ZDARZAJA. PYTAM SIE GDZIE CI LEKARZE MAJA ROZUM JUZ NIE MOWIE ZE BYLA TO WIZYTA PRYWATNA A I TAK MNIE OLALI. STWIERDZILAM NA SPOKOJNIE ZE KUPUJE OKULARY I NIE DAM IM GRZEBAC W MOIM OKU ( JESZCZE ZA MOJE PIENIADZE)BO I TAK TO NIC NIE DA A TY ZROBISZ JAK UWAZASZ, RADZE TYLKO NA CEGLANA NIE JEDZ BAŁAGAN MAŁO POWQIEDZIANE I LEKCEWAŻĄCE PODEJŚCIE DO PACJENTA


Cena jest coś koło 30 złotych. Nie pamiętam bo się zwykle zaopatruję w ilościach hurtowych tak by mi wystarczyło na dłuższy czas. Wtedy można też wydusić rabat i zawsze taniej coś dostać. A tak po prawdzie to się przyznam że nie zmieniam tych dwutygodniowych co dwa tygodnie tylko noszę dłużej. One są bardzo dobrze uwodnione i raz w ramach testu badałam ile wytrzyma jedna para soczewek zanim się nie podrze lub zanim oko nie zacznie odczuwać dyskomfortu. Podczas testowania jedna para doskonale dawała sobie radę przez 19 tygodni. Po tym czasie zaczęłam odczuwać lekkie, leciuteńkie przesuszenie podczas dnia i soczewki wyrzuciłam. Oczywiście rekordowego noszenia nie powtarzam ale kiedy "zapomni" mi się zmienić soczewki przez 4-5 tygodni to nie robię z tego problemu. Badam oczy na tyle regularnie że wiem że nic się z nimi nie dzieje. Zresztą ja noszę soczewki tylko kilka godzin dziennie.
A gdyby mnie było tylko na to stać to natychmiast poleciałabym na laserowy zabieg korekcji. Mam już dosyć "ślepienia".

Witam,
Strrrasznie żałuję, że nie mam pod ręką jakiegoś wskaźnika laserowego... albo jakiegoś grubszego kociego poradnika - bo bym chętnie sprawdził, jak to naprawdę jest...
Gdzieś po głowie mi od zawsze chodziło, że koty wszystkich barw nie widzą - i taka wpadła mi w oko stronka...
strony.aster.pl/kotki/oczy.htm

... gdzie jak byk - piszą:

"Wprawdzie wyposażone są w czopki – wykrywacze barw – jednak koty właściwie nie wykorzystują umiejętności rozróżniania kolorów. Do niedawna uważano, że w ogóle jej nie mają. Jednakże podczas badań udało się, z niezłym rezultatem, nauczyć te zwierzęta rozróżniania kolorów niebieskiego, zielonego i żółtego, oprócz czerwonego. Ich wyostrzony zmysł wzroku pozwala im także dostrzec różnice między rozmaitymi odcieniami szarości"

'Oprócz czerwonego' - uważacie...

Czyli coś chyba kręci ogłoszeniodawca ;-)
Albo też, co może i bardziej prawdopodobne - kot nie za czerwienią biega a za jaśniejszym po prostu od otoczenia punktem świetlnym? Ale - z drugiej strony - dlaczego miałby latać za czymś, czego nie widzi?

Cóż, niejednokrotnie mówiłem, że na kotach się nie znam - a jedynie je lubię... i w takich przypadkach żałuję, że się nie znam ;-)

Pozdrawiam
cat_s

O laserowej korekcji
Eliza, okulistka do której mam zufanie poleciła mi klinikę "Laser" na
Boya-Żeleńskiego (zdaje się Żoliborz???)

www.okolaser.com.pl/
Jest kilka innych palcówek, i jeżeli chodzi o ceny to idę łeb w łeb, nie wiem
jak z jakością.

www.lasik.pl/
Jest jeszcze szpital w Katowicach, w którym szefuje pani Ariadna Gierek-Łapińska
(córka TEGO Gierka, ponoc świetny fachowiec, ale nie ona zajmuje się tymi
zabiegami) tam cena wynosi 2/3 tego z prywatnych klinik, potrzebne jest
skierowanie; no i nie robią tego tak bezproblemowo, są kolejki, badanie
kwalifikujące trwa kilka dni, i chyba się nie skuszę na wycieczkę na Śląsk.
www.kli-okul.katowice.pl/oku.html
Waham się, chyba jeszcze nie mam ustabilizowanej wady jak zalecają.

pozdrawiam


Odgzrebalam ten watek
Wpisuje z wlasnego doświdczenia, moj syn Igor urodzony na Polnej, wczesniak z
26 tc - 11 tygodni na Neonatologii na Polnej - niemal wszystkie urzadzenia
podtrzymujące funkcje zyvciowe (np.respiratory, inkubatory) maja naklejone
serduszka orkiestry, wiele urzadzeń do badń (przenosne USG - chyba jedno
widziałam ze słoneczkiem Polsatu, reszta same serduszka).
Pulsoksymetry (urzadzenia monitorujace funkcje zyciowe), aparaty do mierzenia
cisnienia noworodkom.
Nie pamietam juz sama co dokładnie, ale od czerwonych serduszek w Klinice
Neonatologii az sie roi - dzieki Owsiakowi pośrednio mój syn żyje i ma sie
dobrze.

O zapomniałam - cały program badania słuchu u noworodków to WOśP oraz
urzadzenia i apapraty do wykrywania choroby oczu wczesniaków - retinopatii oraz
wyposażenie do operacyjnego (laserowego) usuwania retinopatii) - moje dziecko
zatem widzi równiez dzieki WOŚP.

operacja zeza.... nie mając zeza
Jak leczyć oczy w wypadku, gdy lekarz stwierdza, że nie mam zeza. A badał, gdy
byłem zmęczony po nieprzespanej nocy. Wtedy podobno nawet ukryty zez łatwiej
wyłapać.
Gdy patrzę do przodu oczy nie są ustawione na wprost, tylko jakby trochę
"rozstrzelone" na boki (lewe w lewą stronę, prawe w prawą). Gdy patrzę pod
lekkim kątem (niezależnie w którą stronę), wygląda już jak typowy zez.
Paskudne to jest. Czy mógłbym leczyć to operacyjnie, traktując jak "zwykły"
zez?? Może jakieś inne rozwiązanie??

Przed operacją laserową (przede mną jeszcze jedna -Lasik+wavefront+topografia)

Gość portalu: dagny napisał(a):

> wlasnie wlasnie, jesli mozliwe prosze o info na temat korekty laserowej!!!

Zajrzyj na: www.mavit.com.pl
www.okolaser.com.pl , obydwie kliniki w W-wie, jest też w Poznaniu Intermedica,
w Łodzi Pulsmed bezpł. infolinia - 0-800 204 971.
Ceny w zależności od metody i miejsca ale należy przygotować ok. 5000 za oba
oczy (bad. kwalifikacyjne, zabieg, pobyt, badania kontrolne). Przejrzyj też
archiwum pl sci medycyna, tam ostatnio było wiele na ten temat.

Ania

Tez to mialem i niestety wzrok w zaatakowanym oku znacznie sie pogorszyl.Jesli
wzrok nie wroci do normy w ciagu ok 6 mies to juz tak zostanie u mnie niestety
zostalo.Mialem pelna diagnostyke w kierunku SM na szczescie poki co spokoj.
Oczywiscie przechodzilem sterydoterapie biore ciagle lek na lepsze ukrwienie
nerwu zwie sie Pentohexal(zapisany przez neurologa).Mialem tez badanie HRT(to
cos w rodzaju laserowego skanowania nerwu) niby nie jest tak zle.Badanie dna
oka tez nie wykazuje wiekszych zmian cisnienie w galce ok.Zostalo mi jeszcze do
zrobienia badanie potencjalow wyzwolonych czyli okreslenie stopnia degeneracji
nerwu na podstawie czasu "przeplywu" bodzca przez nerw.
Trzeba sie chyba pogodzic z tym ze wzrok juz bedzie nie ten co kiedys.
Na szczescie oboje mozemy oddalic wizje SM(mysle ze na zawsze) choc za jakis
czas byloby wskazane zrobic rezonans tak dla "spokojnosci".
W moim przypadku nie stwierdzono przyczyny wystapienia pozagalkowego zapalenia
nerwu ot stalo sie i tyle.
Zycze aby Twoj wzrok systematycznie sie poprawial i nigdy wiecej zadnych
zapalen !!!

Witam,
Czy ktoś z Was robił sobie może laserową korekcje wzroku, aby pozytywnie przejść komisję lekarską w celu dostania sie do pracy w policji? Byłam już u okulisty z komisji lekarskiej na badaniu i zasugerował mi przeprowadzenie takiego zabiegu wpisując jednoczesnie na obiegówce par. 13.3 czyli czasową niezdolność do służby. Byłabym bardzo wdzięczna gdyby ktoś kto miał podobne przejścia z okulistą i zrobił sobie laserową korekcję wzroku, a następnie znowu poszedł do okulisy, podzielił się swoimi spostrzeżeniami. Czy zrobiebie laseru (przy założeniu, że wszystko jest w porządku z oczami i nie ma powikłań) gwarantuje otrzymanie pozytywnej opinii od komisji lekarskiej? Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam,
Kasia

Przelejam moją wypowiedź z innego forum:
Na pewno będziesz musiała udać się na konsultację okulistyczną (badanie dna oka
i sprawdzenie stanu siatkówki) i to raczej ten
lekarz zadecyduje jak będziesz rodzić. Ja mam wadę -5 na obu oczach i po takiej
konsultacji (jakies 3 lata temu w 7 mies. poprzedniej ciąży) okazało się, że
miałam małe przedarcie siatkówki i musiałam przejść szybkie jej "zaklejenie"
jeszcze przed porodem. Zabieg wykonano laserowo, wcześniej miałam parę razy
zakraplane i znieczulane oczy (nie wiem czym), po miesiącu była wizyta
kontrolna i okulistka stwierdziła, że wszystko jest OK i nie ma wskazań do cc z
przyczyn okulistycznych. Tak więc rodziłam normalnie, ale za to bardzo szybko,
samo parcie jakieś 15 min. więc nie było powodów do ew. uszkodzenia siatkówki,
co sprawdziłam zresztą u okulisty jakiś miesiąc po porodzie.

A swoja drogą to Twój lekarz prowadzący MUSI cię wysłać na taką konsultację
(przede wszystkim dla Twojego dobra, ale i swojego, chociaz leży to głównie w
Twoim interesie, więc jeśli zapomniał to się szybko upomnij!).

cześć, mam osobiste doświadczenie z operacjami laserowymi więc zabiore głos.
Robiłam operację 6 lat temu, w wieku 20 lat, w Warszawie w prywatnej klinice
mikrochirurgii oka "Laser" przy ul. Boya-Żeleńskiego. Miałam wtedy wadę -10,5
na lewe i -10 na prawe. Operacja trwała 15 minut na 1 oko, ale nie chcieli mi
zrobić w jednym dniu obu oczu bo za duża wada i ryzyko. Sam zabieg nie jest
bolesny, po zabiegu nie miałam żadnych komplikacji. Po dwóch tygodniach robiłam
już wszystko oprócz chodzenia na basen i solarium (i dźwigania) Badanie
kwalifikacyjne kosztowało 250 zł, operacja około 2000/1 oko. Jest tylko jeden
mały problem: o tym lekarze nie mówią ale występuje coś takiego jak tzw. "efekt
halo" po operacji laserowej, szczególnie przy dużych wadach. Tu chodzi o
akomodację żrenicy a objawia się ten problem tym, że w ciemności rozprasza mi
się światło czyli np. jazda autem nocą jest dość mocno kłopotliwa i
niebezpieczna. Zapytaj o to, poczytaj trochę i przemyśl, jeśli masz małą wadę
to przemyśl dwukrotnie. Ja dzisiaj i tak bym się zdecydowała, nawet gdybym
znała efekt uboczny bo ja miałam b.dużą wadę. Jeśli chcesz więcej info napisz
pyatania na maila: sylama@poczta.fm POZDRAWIAM

ile trwaja badania do zabiegu i terminy zabiegow
Przebywam aktualnie na dłuższym urlopie i chcialabym w najbliższym czasie
przeprowadzic zabieg laserowej korekcji wzroku. Mam -5 na oba oczy (na jedno
chyba -4,75), najbliższe dla mnie są kliniki Omeda w Białymstoku albo jakieś w
Warszawie. W omedzie powiedziano ze najpierw zrobią badanie usg oka -długośc
czegoś w gałce ocznej oceniają, nie dopytalam czy to już na kwalifikacyjnym
badaniu zrobią czy może na pierwszym badaniu tylko zbadają wzrok a te usg
zlecają na kolejne? a jak jest w mavit i laser w Warszawie, czy na jednym
badaniu już wszystko oceniają i jak jest ok to ustalają datę zabiegu, no i
jakie są terminy od pierwszej wizyty do zabiegu; miesiąc czy dłuższe...? już
nie pytam się gdzie są lepsi specjaliści bo o tym jest mowa w innym wątku i
zdania są podzielone. Jedna znajoma zrobiła zabieg w Omedzie i jest bardzo
zadowolona a zabieg na ponoć najlepszym laserze robiła jej jakaś dr z Warszawy
wiec moze zrbie w omedzie, no ale waham sie, zresztą tam też są dlugie terminy
oczekiwania, no więc jak jest z terminami w Warszawie?

Mam -12,5 na oba oczy. Bylam 2 lata temu na badaniach kwalifikujacych mnie do ewentualnej korekty. Do korekcji laserowej oczywiscie juz sie nie nadaje, nie ma szans. Tak jak pisal kolega gnusmass w gre wchodzi tylko wszczepienie soczewek. Jednak jest to sprawa bardzo indywidualna, wszystko zalezy od stanu twoich oczu, musisz skonsultowac sie z dobra klinika...

Ja wiem i odradzam ta "klinike" a raczej pozeracz pieniedzy .
Nie pracuja tam osoby wykwalifikowane a badan kwalifikacyjnych nie wykonuje lekarz. Tak zwany lekarz,ktory wykonuje operacje nigdy nie widzi nawet pacjenta i nie ma bladego pojecia jak wygladaja jego oczy.
Bylam tam i wywalilam pieniadze w bloto.Powtorzylam badania w innym osrodku i okazalo sie ,ze zrobione w Omega so bledne-co mnie nie dziwi. Wyslano mnie z tej Omega na USG oka,ktore w laserowej korekcji wzroku jest kompletnie zbedne i nic nie daje.
Dalej nie moge uwiezyc jak ludzie moga byc tak podli i zeruja na ludzkiej chorobie dla pieniedzy.

korekcja krótkowzroczności LASEK
Witam,
Jestem po badaniach kwalifikujacych do korekcji laserowej, mam do
wyboru Lasek i Lasik ze wskazaniem na to pierwsze. Jakie macie
doswiadczenia:
// jaka skutecznosc poprawy, szczegolnie przy krotkowzrocznosci, ja
mam w jednym oku -2,7
// jak przebiegal proces leczenia, czy robiliscie jakies ponowne
zabiegi korygujace, ile trwal powrot do normalnego funkcjonowania
bez bolu i halo
// czy mieliscie jakies powiklania

Ja mieszkam w Szczecinie i nie moge pozwolic sobie na wyjazd do
innych klinik, tu jest intermedica. Lekarz fakt, delikatnie mowiac
malomowny troche moze gburowaty, ale jak sie pytalam konkretnie o
wszystko co chcialam wiedziec to calkiem rzeczowo wyjasnil. Chce sie
podjac zabiegu, mam naprawde uciazliwe efekty uboczne: zaburzenia
widzenia przestrzeni, braki akomodacji. Tylko zwyczajnie sie boje.
Napiszcie prosze.

Kaska

kaskaku napisała:

> Witam,
> Jestem po badaniach kwalifikujacych do korekcji laserowej, mam do
> wyboru Lasek i Lasik ze wskazaniem na to pierwsze. Jakie macie
> doswiadczenia:
> // jaka skutecznosc poprawy, szczegolnie przy krotkowzrocznosci, ja
> mam w jednym oku -2,7
> // jak przebiegal proces leczenia, czy robiliscie jakies ponowne
> zabiegi korygujace, ile trwal powrot do normalnego funkcjonowania
> bez bolu i halo
> // czy mieliscie jakies powiklania
>
> Ja mieszkam w Szczecinie i nie moge pozwolic sobie na wyjazd do
> innych klinik, tu jest intermedica. Lekarz fakt, delikatnie mowiac
> malomowny troche moze gburowaty, ale jak sie pytalam konkretnie o
> wszystko co chcialam wiedziec to calkiem rzeczowo wyjasnil. Chce sie
> podjac zabiegu, mam naprawde uciazliwe efekty uboczne: zaburzenia
> widzenia przestrzeni, braki akomodacji. Tylko zwyczajnie sie boje.
> Napiszcie prosze.
>
> Kaska

to bardzo niedobrze ,że masz wybór. To nie Ty decydujesz o zabiegu ale lekarz
powinien Ci zlecic który jest najlepszy.To tak jakbym szła do lekarza z własną
diagnozą i wypisaną własnoręcznie receptą i prosiła tylko o podbicie bo uważam
,że wszystko jest ok. To on ma mi powiedzieć co jest nie tak i co mam na to
poradzić W najlepszej klinice w Polsce nie przeprowadzę ci juz zabiegu metodą
Lasik bo jest przestarzała. Jeszcze sie zastanów nad wyborem.To najważniejsza
decyzja w Twoim życiu!

1. Dlatego, że soczewka "spłaszcza" rogówkę i badania pomiaru krzywizny rogówki
nie są prawidłowe. Min te dane są wprowadzane do lasera.......
2. Dlatego, że noszenie soczewek powoduje powstawanie mikro urazów rogówki i
blizn, a więc zaburza badania okulistyczne
3. Najbardziej trywialną odpowiedzią jest, że gdyby to nie miało znaczenia, to
nikt nie kazałby Ci ściągać tych szkieł na tak długo...
4. Odpowiadając na pytanie, moim skromnym zdaniem, im ostrzejsze procedury
kwalifikacji, tym lepszy efekt zabiegu. I tyle! W końcu o to właśnie chodzi,
żeby pacjent był zadowolony. Z mojego doświadczenia wynika, że sukcesem zabiegu
jest odpowiedni pakiet badań a więc kwalifikacja.

burka11 napisała:

> dlaczego tak ważne jest by na 14 dni przed badaniem kwalifikacyjnym ściagnać
> soczewki kontaktowe. czy taka procedura obowiazuje we wszystkich klinikach i
> centrach specjlizujacych sie w laserowej korekcji oczu

Kij -c.d.
No i smutna historia"niebieskiego lasera". Zrobić się go - w uproszczeniu - nie
udało się, ale wydać pieniądze i na dodatek zrobić pewne przekręty (patrz NIK) -
owszem.
Co nie oznacza, że nie należy pakować forsy w badania/wdrożenia, ryzykując, że
nie wypalą. Ale jakie u nas wypalają?
Pamiętacie Piasecką-Johnson, która wpakowała forsę w zakład, kt. miał produkować
preparat Tołpy? Oczy mi się świeciły, gdy słyszałem, jaką aparaturę im
kupowała.. W końcu zorientowała się, że to jedna wielka hucba i była wielka
awantura.

Otwory w siatkówce :-(
Witam.
Mam poważny problem z oczami. Jestem krótkowidzem( lewe -7,5, prawe -6)

Na rutynowym badaniu lekarz znalazł otworki w siatkówce w prawym oku. Na
następny dzień miałam zabieg laserowy w celu zabezpieczenia tych otworów.
Jest może ktoś kto ma taki sam problem co ja?
Pzryznam że jestem załamana. Boję się utrarty wzroku a mam maleńkie
bliźniaki, których teraz nie moge podnosić :-(
Jak długo tzreba się tak oszczędzać po zabiegu?
Pocieszcie..
Gosia

Witaj,

Polecam centrum okulistyczne zooptica na ul. Wieniawskiego.
Badanie od A-Z łącznie z ciśnieniem w oku,po USG.
Cena za zwykłe badanie 60 zł, z USG 100 zł.
Ja juz sie wyleczyłam z okulistów bez sprzętu. To w zooptice znaleźli mi otwory
w siatkówce i w porę zrobili zabieg ( za darmo!) laserowy, który zabezpieczył
mi ją przed odwarstwieniem.

Pozdrawiam
Gosia

degeneracja kraciasta siatkówki
Będąc na badaniach u okulisty (do licencji pilota turystycznego) poinformowano
mnie o zwyrodnieniu obwodowym siatkówki oka lewego (H35.4) i skierowano na
zabieg fotokoagulacji laserowej. Jestem krótkowidzem (OL -2.0, OP -2.5), poza
tym wszystkie inne parametry wzroku/oczu są prawidłowe.
Inny okulista stwierdził, że moim przypadku takiego zabiegu nie powinno się
robić (tym bardziej że konsekwencje dla pilota mogą być gorsze po zabiegu niż
przed).
I tutaj jest w kropce.
Troche sie tego obawiam tego zabiegu i tutaj moja prośba o jakieś sugestie
Szanownych Forumowiczów w tej materii.
Aktualnie szukam jakiegoś kompetentnego lekarza (najlepiej w
Warszawie) który potwiedziłby tę diagnoze lub/i gabinetu w którym mógłbym
zrobić zdjęcie tego zwyrodnienia.
Będę wdzięczny za wszelkie informacje.

Witam
Jestem już 2 lata po zabiegu metodą lasik w Gdańsku.Gdybym miała zdecydować się
ponownie powiedziałabym tak bez zastanowienia.Miałam wadę +4,5 na oba
oczy,teraz mam 0.Nikt nie gwarantował mi,że będzie 0.Zabieg ten odmienił moje
życie.Oglądam świat na nowo.Polecam wszystkim laserową korekcję wzroku.Przed
zabiegiem wykonują badania kwalifikujące i informują np. że astygmatyzmu raczej
nie da się usunąć ( koleżanka miała stygmatyzm).Mam kilku znajomych po tych
zabiegach.Wszyscy są zadowoleni.

Hej, również jestem po zabiegu laserowym (2,5 roku). Wada przed zabiegiem: -5 w
obu oczach. Po zabiegu jedna noc w szpitalu, potem tydzień w domu i kolejne dwa
tygodnie ze zwiększoną ostrożnością, no i od czasu do czasu badania kontrolne.
Odpukać, wszystko ok! Jestem bardzo zadowolona, że się zdecydowałam: jedno i
drugie oko - zero!!! Zabieg miałam w Katowicach, w klinice prof.Gierek. Oprócz
mnie 4 znajome osoby robiły tam zabieg. 3 z nich zero komplikacji, 1 miała
problemy z gojeniem oka, ponieważ nie przyznała się lekarzom, że ma chorą
tarczycę, co wpływa na gojenie. Pozdrawiam

gdzie to zrobić?
ja równiez chce sie zdecydować na laserową korekcje wzroku. mam +6 na każdym
oku Jednak po tym co tu czytam to sama nie wiem czy mam sie zgodzic czy nie
Poza tym nie wiem czy operują tak wysoka nadwzroczność. Bedę się umawiała na
badanie wstępne i zobaczymy jak mi pójdzie. Nie wiem tylko którą klinikię
wybrać mam na oku gdańsk i wrocław eye....

Jestem 3 miesiące po laserowej korekcji wzroku metodą Lasik w Poznaniu.
Początkowa wada -6. Polecam zabieg. Wszystko przebiegło miło, bezboleśnie, bez
komplikacji.
Po pierwszej wizycie na której lekarz kwalifikuje cie do odpowiedniej metody,
umawiasz się na zabieg. W dniu zabiegu najpierw przechodzisz kilka badań, potem
w pokoju oczekiwań, dostajesz znieczulenie w formie kropli, zakładasz fartuch i
czepek. Sam zabieg trwa może z 15 minut na obie gałki. Leżysz sobie na stole,
lekarz wszystko ci mówi, wszystko jest bezbolesne. Potem wracasz do tego pokoju
masz zakrapiane oczy, czekasz na kontrolna wizyty lekarza. Lekarz szybko
wszystko sprawdza, zapisuje leki i do domu. Całość pobytu w klinice trwa ok 3
godzin. Ja po zabiegu czułam się świetnie, nic mnie nie raziło, nie piekło, nie
łzawiło. Przez miesiąc trzeba zakrapiać oczy. I stawiać się na kontroli. Moja
wada po 2 miesiącach wynosi +0,25 i jeszcze się kształtuje. Co do ceny 4600
zabieg, +400zl wizyty (100 przed zabiegiem, 100 w dniu zabiegu, 50 tydzień po,
50 miesiąc po, 100 3 miesiące po) leki 250-300zł.
I jeszcze ważna wiadomość, każdy inaczej znosi ten zabieg, ale trzeba się liczyć
z tym ze LASEK jest gorszy pod względem objawów po zabiegu, tzn przed 4 dni nie
można patrzeć na światło, bo strasznie razi, jest opuchlizna, zaczerwienienie,
łzawienia itp. Ja na szczęście miałam zabieg LASIKiem ale z doświadczenia
innych osób wiem że tak jest.

Wada wzroku a praca w policji
Witam,
Czy ktoś z Was robił sobie laserową korekcję zwroku, aby pozytywnie przejść komisję lekarską? Byłam już u okulisty z komisji lekarskiej na badaniu i zasugerował mi przeprowadzenie takiego zabiegu wpisując jednoczesnie na obiegówce par. 13.3 czyli czasową niezdolność do służby. Byłabym bardzo wdzięczna gdyby ktoś kto miał podobne przejścia z okulistą i zrobił sobie laserową korekcję wzroku, a następnie znowu poszedł do okulisy, podzielił się swoimi spostrzeżeniami. Czy zrobiebie laseru (przy założeniu, że wszystko jest w porządku z oczami i nie ma powikłań) gwarantuje otrzymanie pozytywnej opinii od komisji lekarskiej? Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam,
Kasiurek

Tuskas dzięki za tam długą wypowiedź! U mnie chyba aparat by nic nie dał, bo ja
nie słyszę nic kompletnie na to a mimo to faktycznie nikt do tej pory się nie
zorientował (albo może i tak, ale ani słowa nie usłyszałam na ten temat). Nie ma
moim zdaniem po ogłaszać temu światu wszem i wobec bo i poco potem głupie
pytania i rady.
Tak się cieszę, że Was odkryłam!!!! ;-)
Pójdę faktycznie na takie badanie i potem zobaczę gdzie mnie pokierują. Na razie
i tak jestem z siebie dumna, bo w przyszłym tygodniu jadę na laserową korekcję
oczu (mam po -7), od 10 lat nosiłam w soczewki, aż oczy zaczęły mieć ich powoli
dosyć i musiałam zacząć wracać do okularów. Może już w czwartek zobaczę znów
świat własnymi ślepkami ;-))
Pozdrawiam cieplutko i miłego weekendu!

A jednak to jaskra:(
moja okulistka stwierdzila u mnie jaskre z zamknietym waskim katek przesaczenia
robilam badanie na pole widzenia i juz sa jakies ubytki. Przepisala mi krople
do oczu Trusopt ale nie obnizaja mi za bardzo cisnienia
Teraz mam sobie wykupis Travanal podobno bardzo dobry, ale strasznie drogi ok
100 zl na poltora miesiaca wystarcza buteleczka.
Poza tym mam sie zastanowic nad klinika w Warszawie albo Lublinie, tam zrobic
jeszcze dokladne badania i mozliwe ze czeka mnie zabieg laserowy.
Raczej wybiore Lublin bo znacznie mi blizej niz do Warszawy.
A moze ktos ma jakies doswiadczenia z ta klinika?
Jesli mieliscie do czynienia z jaskra z zamknietym katem przesaczania to prosze
podzielcie sie uwagami !!!
Dorotko! dopiero teraz odpowiedzialam bo od niedawna mam diagnoze

Oczywiście, ze okulary są niezbędne nawet jak nosisz szkła..rano w
weekendy snulam sie po domu i nie zakładalam od razu soczewek, tylko
wlasnie okulary. W pracy tez czasem ściągałam szkła, bo miałam
czerwone oczy..
Ale jak robiłam badania do laserowej korekcji, to okazalo sie, ze
szkła mi zniekształciły lekko rogówkę i mialam przez to lekki
astygmatyzm. Kazali mi odstawiać soczewki na 7 dni. Bo wtedy miało
wrocic do normy. I wróciło :). powiedzieli, ze to przez suchość oka.
Więc ja jednak zalecam okulary nosic też, robic przerwy, chocby dla
zdrowia :)

Dziewczyny w 20 tygodniu ciąży w szpitalu przypadkowo wykryto u mnie
degenerację siatkówki. Dodam,że wcześniej nie mialam żadnej wady wzroku. Za
miesiąc będę miała zabieg laserowy na oczy w celu zabezpieczenia siatkówki
przed odklejeniem. Od zabiegu do porodu musi być co najmniej miesiąc aby móc
rodzić naturalnie. Po zabiegu mam mieć jeszcze raz badanie dna oka aby okulista
mógł zadecydować o porodzie: albo naturalny albo cesarka. Sugerowałabym pójść
do okulisty 2-3 miesiące przed porodem aby zdążyć w razie czego z
zabiegiem.Miejmy nadzieję, że u was takiej potrzeby nie będzie. Polecam klinikę
Mavit na Podleśnej w Warszawie i Mediq w Legionowie-mają dużo niższe ceny

Potwierdzam, nie wazna jest wada tylko stan siatkowki. Ja mam -7 na obu oczach,
bylam teraz na badaniach i okazalo sie ze mam mala dziurke w siatkowce. Mialam
do wyboru - zabieg laserowy lub cesarkę, wybralam zabieg i mam spokój. Wazne
jest zebys poszla do dobrego okulisty, bo pierwszy lepszy, nie specjalista od
badan dna oka moze nie zauważyc drobnej zmiany, ktora przy porodzie sn może byc
groźna (tak jak u mnie).

Witam
Urodziłam dwoje dzieci drogą naturalną przy wadzie wzroku -6 na każdym oku.
Miałam wprawdzie laserową korektę i nie noszę już szkieł kontaktowych (widzę
dobrze) ale wada gałki ocznej niejako pozostała.
Przed porodem badano mi siatkówkę (bardzo nieprzyjemne badanie) i okulista
wyraził zgodę na poród siłami natury.
Zamykanie oczu przy parciu jest po to aby żyłki nie popękały. Nie uchroni przed
odklejeniem siatkówki.

Ani ciąże, ani porody, ani okresy karmienia nie pogorszyły mi wzroku.

Niektóre moje koleżanki wymogły cesarki z uwagi na wady wzroku ale ja chciałam
rodzić naturalnie.

Acha - moje porody (obydwa) trwały niecałe 3 godziny od odejścia wód i
pierwszych skurczów do urodzenia dzieciątek, z czego fazy parcia były długie
(po godzinie) i bardzo męczące.

Pozdrawiam serdecznie

link do strony Kliniki w Katowicach:

styczen.kli-okul.katowice.pl/hatemele/pracownie/PRA005/p005.html
Nie wiem, czy w tej chwili są refundowane, kilka lat temu były. Warto zadzwonić
i dowiedzieć się, nr telefonów są na ich stronie.

Trzeba mieć jednak ukończone 21 lat, żeby zakończył się wzrost. Mnie operowali
wadę -7 dioptrii, w tej chwili nie noszę okularów wcale, jeżdżę samochodem,
pracuję dużo przy komputerze.
Dla okularnika, który nosił okulary lat ponad 30 to mimo mojego dość
racjonalnego podejścia do życia w dalszym ciągu jest cud.

Zabieg jest niezbyt bolesny, bo w znieczuleniu (oko jest znieczulane kroplami),
krótki, w tej chwili chyba nawet nie zostaje się w szpitalu - przedtem noc
trzeba było jednak przeleżeć.
Kilka miesięcy zakrapia się oczy różnymi kroplami, ich koszt jest niewielki,
trzeba początkowo dojeżdżać na badania kontrolne do Katowic.

Wpisz w wyszukiwarkę "laserowa korekcja wzroku" - znajdziesz sporo informacji
na ten temat.

Ja osobiście, mimo początkowych obaw jestem zadowolona. Najbardziej podobała mi
się krótko po zabiegu możliwość czytania komuś przez ramię gazety, sprawiało mi
to ogromną frajdę, bo przedtem taką gazetę, żeby przeczytać bez okularów
musiałabym trzymać tuż przed nosem. Na szczęście nie zdarzyło się żeby mi się
oberwało za brak kultury.

Drugi taki sam post w ciągu 2 dni.
W szczecinie nie ma lasera.
Ja robiłam w Poznaniu - najbliżej (INTERMEDICA).
3 m-ce biegałam do okulisty w Szczecinie. Robił mi mnostwo badan, dal jakies
okulary ktore mialy "odprężyć" oczy itp, ale efekt był zaskakujący, jak na moją
skomplikowaną wadę i 2 operacje w wieku dziecięcym.

W Mavicie byłam u dr Śwituły na konsultacji. Wizyta kosztowala 100 PLn.W Mediq
konsultacja kosztuje 60 PLn.Miałam tam badane min.ciśnienie oczu i siatkówę w
trójlustrze.Mavit polecało mi też kilku okulistów przyjmujących państwowo. mają
b dobry sprzęt.MediQ podobno też jest okale tam nie znam żadnego nazwiska.
To, że odkleja mi się siatkówa wyszło przypadkowo.Leżałam w szpitalu na
patologii w 21/22 tygodniu ciąży i mialam konsultację okulistyczną ze względu
na ciśnienie.zadnej wady wzroku nie mialam do tej pory. Ponieważ zauważono
degenerację siatkówki zalecono aby zrobić zabiegi laserowe przed porodem. Teraz
jestem w 27 tc i za miesiąc mam mieć zabiegi.Dlatego w Mavicie bo państwowo
straszne terminy na lipiec.Po zabiegach okaże się jak rodzę:albo cc albo
natura.Pozdrawiam

ja sobie odpuscilam usilne starnia i wzielam sie za badani wzdluz i wszerz,
czekam teraz na wszystkie wyniki badan z krwi i moczu...
przy okazji wybralam sie do centrum okulistycznego zeby popytac o mozliwosc
laserowej korekcji wzroku - okazalo sie, ze mam zmiany degeneracyjne obwodu dna
oczu i za tydzien lece na zabieg laserowy, przerazilam sie bo od razu zapytali
czy nie mam czasem cukrzycy ?!
do tego wyszlo, ze mam niedobrze dobrane okulary (za slabe) dzieki czemu moja
wada ciagle sie pogarsza, okreslili mi juz -7,5, a okulary nosze -6,0 :( jak
zabieg wyjdzie to potem pobadaja znow i zastanawia sie nad laserowa korekcja
krotkowzrocznosci...
oczywiscie ciaza jest przeciwskazniem do operacji (bo antybiotyki) takze pewnie
okaze sie, ze akurat zaszlam....

a w weekend kolega z pracy pochwalil sie, ze sa z zona w ciazy, udalo im sie za
1-szym razem... ech tacy to maja dobrze...

pozdrowionka dla wszystkich :)

nie czytalam calego watku, ale pewnie juz uzyskalas odp na nurtujace Cie
pytania, ja od siebie dodam tylko tyle : jesli nawet Twoje oczy beda bez
problemu znosily soczewki , bez infekcji,bez zespolu suchego oka, itd, sugeruje
raz w roku badanie u dobrego okulisty-ja nosilam soczewki (rozne, 3 miesieczne,
miesieczne, jednodniowe itd) blisko 10 lat, po kilkanascie godzin dziennie,
oprocz dwoch infekcji wyleczonych pod okiem specjalisty nic mi sie nie
dzialo.Az do chwili gdy uwidzialo mi sie,ze dobrze by bylo miec okulary (tak na
wszelki wypadek,gdyby mnie jakas niespodziewana infekcja dopadla, a ze na
codzien jezdze autem wiec..)podczas badania okazalo sie, ze natychmiast
powinnam odstawic soczewki-zaczely mi wrastac naczynia w rogowke (jesli sie nie
myle), abstynencja soczewkowa trwala rok (sporadycznie zakladalam np. na
impreze) niestety powrot do soczewek trwal raptem 2 tyg-podczas mojego urlopu,
mimo, ze staralam sie je nosic tylko kilka godzin dziennie-max 4-6 to pozniej
okazalo sie iz zaczyna sie nawrot wrastajacych naczyn i mowiac krotko
kwalifikuje sie na laserowa korekcje wzroku-soczewek nie moge noscic wogole,
zadnych, nawet 1 day ;-(((

Nie chce Cie straszyc , ale takie MOGĄ -lecz wcale nie musza-byc minusy
soczewek.Moze gdybym to wiedziala kilka lat temu i miala wtedy lepsze soczewki
byc moze uniknelabym tego.

Mam nadzieje, ze trafisz do dobrego okulisty, ktory dobierze Ci wlasciwe
soczewki ;-)

Ja dwa lata temu zdecydowałam się na soczewki kontaktowe. Było super może przez
ok 5 dni. Potem zaczęło się coś dziać niedobrego. Wystraszyłam się. Oczy mnie
paliły, wyglądałam jak królik. Moją okulistkę dorwałam w szpitalu, gdzie
pracuje. Diagnoza " wirusowe zapalenie rogówki"(tzw. opryszczka rogówki).
Podobno część ludzi ma ukrytego wirusa, który w wyniku noszenia m.in. soczewek
sam się uaktywnia. Inny lekarz powiedział, że musiałam się zarazić u okulisty
odczas badania, bo cholerstwo jest strasznie zarazliwe.
Leczenie trwało kilka miesięcy. Napewno stosowałam Floxal i inne maści i krople.
Oczy były krwisto-czerwone przez ok. 2 miesiące. Miałam światłowstręt, kiedy na
dworze śnieg odbijał ostre światło- to oczy mi bardzo łzawiły.
Podobno ta choroba trwale uszkadza rogówkę, co dyskwalifikuje mnie do laserowej
korekcji. W moim przypadku oczy bardzo ładnie się goiły, kontrolowałam je
podczas leczenia co tydzień. Stosowałam dokładnie wszystkie leki.
Pytałam okulistkę, o soczewki. Odpowiedziała mi, że można kiedyś spróbować, ale
nie ma gwarancjii,że choroba nie wróci.
Boję się soczewek, jestem skazana na okulary.
ps. nie brałam wtedy tabletek anty

OPERACJA OCZU
Witam!
Planuję poddać się operacji korekcyjnej oczu. Mam poważną wadę wzroku. Mam
astygmatyzm -4 dla obu oczu oraz - 11 i - 10 dioprii. Interesowałam się
operacjami laserowymi ale niestety przeszłam badania i okazało się, że już
nie kwalifikuje sie do takich zabiegów. Dotarłam w swoich poszukiwaniach do
Katowic. Po badaniach i konsultacjach zdecydowałam sie na wszczepienie
SOCZEWKI FAKIJNEJ. Czy jest ktoś kto ma w tym temacie jakieś doświadczenia?
Pozdrawiam Aga

pytanko do osób mających wade wzroku...
mam dosyć dużą wade wzroku (ok. -8) i ostatnio znów wzrok mi się
pogorszył; przy wizycie u okulisty miałam próbe wykonania ciśnienia
oczów i chyba dna oka, niestey po zakropleniu oczu nie dałam założyć
tzw. kieliszka na gałke oka, dlatego mam pytanie, czy ktoś zrobił to
badanie uśpiony lub przeszedł wstępne badanie, a poźniej laserową
operacje po uśpieniu, bo ja chyba nie dam sobie nic założyć na oczy;
podchodziłam do badania kilka razy i nic, a lekarz mówi, że przy tak
dużej wadzie takie dokładne badanie powinno być wykonywane 1 na rok
lub 2 lata; na arzie mam skierowanie na usg oka, zobaczymy jak to
wygląda; dziękuje za wszystkie odpowiedzi;

HRT - tomograf Heidelberg oka w ciąży
Szanowna Pani,
Okulista zlecil żonie wykonanie HRT nerwu wzrokowego.
Podobno jest to badanie laserowe, bezpieczne w ciąży, ale mamy
wątpliwości. Sama nazwa "tomograf" źle się kojarzy.
Przeczytałem, że służy ono głównie wykrywaniu jaskry.
Żona ciśnienie w oczach ma prawidłowe. Jest w 28tc.
Czy według Pani jest to badanie bezpieczne?

I właśnie dlatego jeśli się ma wadę wzroku (krótkowzroczność na pewno) w ciąży
powinno się robić badanie dna oka. Mnie ginekolog o tym nie powiedział, ale na
szczęście przeczytałam o tym gdzieś na forum i sama wybrałam się do okulisty. I
całe szczęście- okazało się, że w obu oczach mam zmiany na krawędzi siatkówki,
które mogłyby się pogłębić podczas porodu. Szczęśliwie następnego dnia udało mi
się zrobić zabieg laserowy i teraz tylko mam uważać, żebym nie urodziła przed
18.08, bo mniej więcej do tego czasu powinno się wszystko zagoić. Termin mam na
7.09, więc powinno się udać
Ale moja rada- róbcie to badanie jak najwcześniej w ciąży, żeby nie musieć się
stresować takim zabiegiem robionym na ostatni dzwonek... Zwłaszcza jak ktoś nie
chce cc, tak jak ja.
Wadę mam -3, więc niby nie tak dużo...

jazmig napisał:

> jak widać, nie podlegasz we Francji badaniom przesiewowym z powodu
> guzków w piersi.
>
nikomu nie podlegam bo co to za mus i stadne naganianie !? Badania
profilaktyczne (mammo+usg) robie co dwa lata (moja ginekolog mi o
tym przypomina), gdy mam jakis problem poza tymi badaniami nie
czekam na ich termin bo moglabym umrzec podczas gdy panstwo liczy
swoje (moje) pieniadze.

Lekarz przepisuje mi mammo+usg aby wyjasnic sprawe bo nie ma
laserowych oczu i przez skore jeszcze nie widzi.
Promieniowanie jest miedzy 20 i 50 keV czyli b slabe i organizm
reperuje szybciutko i calkowicie wyrzadzone szkody.
Natomiast budzetu zdrowia Polski nie nareperuja z pewnoscia wojska
wyslane do Afganistanu.

maszyny do mammo sa nowoczesne i nie zgniataja piersi od kilkunastu
lat (no i jesli jest bol to nie Twoja sprawa lecz kobiet).

Czlowiek to nie samochod a zdrowie to nie rura wydechowa do wymiany
i zasady ubezpieczenia nie moga byc te same. Nie ma zadnej etyki w
waszych planach ubezp. zdrowotnego. I nikt o to nie pyta.

Nie zycze sobie byc wyzywana od ignorantek. Nie mam pieciu lat, nie
jestem niczyim tu dzieckiem ani podwladna. Kropka.

mamamalegorycerza napisała:

> . Po kilku tyg od lasera była kontrola i wszystko ok,
> kazali nam sie zglosic za pol roku, ale ja i tak pewnie przyjde wczesniej.

Wiesz co, nasz okulistka kładzie na badanie oczu b duży nacisk i b nas wyczula
na to. Mały miał po laserze kontrole po 10 dniach. Potem przez 4 tygodnie był
kontrolowany co tydzień, potem za 2 tygodnie, za 3 tygodnie, za miesiąc, no i
teraz następna kontrola za 2 miesiące. W sumie od lasera minęło 4 miesiące i
tydzień, mały miał 8 kontroli, dopiero 2 miesiące po laserze znikł objaw plus,
krwotoki i proliferacje i okazało się ze kolejny laser nie jest (chwała Bogu)
konieczny. Ale okulistka uczuliła mnie, że mały musi być regularnie
kontrolowany, bo to, ze miał ROP nie oznacza, że ...miał, lecz, że ma
retinopatię wczesniaczą i że siatkówka można znowu w każdej chwili zacząć się
odklejać..

ja używam Johnsona bo Bausch mi sie skleił kiedyś i mam uraz, noszę
miesięzne ale wystarzaja mi na kilka miesięy(bo liczysz czas na
oku!), nosze już ponad 10 lat i jestem zadowolona, niestety nie moge
w nich spać bo mi się przyklejają i dosyc oko piecze. Polecam ale po
dokładnym badaniu-oczywiście, a ja sobie planuję laserową korektę
może ktoś coś o tym???

Klinika na ceglanej w Katowicach wcale nie jest taka dobra jak mówią. Jeździłam
tam 12 lat, przeszłam jedna operację, wypisy pomylone, mojego nazwiska nawet nie
umieli napisać, a najśmieszniejsze jest to, że na oddziale spytali mnie które
oko mają mi operować i w końcu jaką mam wadę bo taki syf tam mieli(a miałam
wtedy jakies 10 lat). Byłąm tam znowu w tym roku i przywiozłam sobie ostre
wirusowe zapalenie spojówki oraz rogówki ponieważ soczewka na badaniu laserowym
nie została zdezynfekowana (nie wspomnę, że to było miesiąc przed moim
ślubem,święta wielkanocne, leczenie trwa nawet 2 lata, w słońcu nic nie widzę i
muszę brać sterydy. W Bielsku w wojewódzkim jak mnie zobaczyli to sie wszyscy
odsuwali bo sie bali zarazić, choroba była juz tak zaawansowana, że uszkodzenia
na rogówce mam już do końca życia, zapomniałąm dodać, że na żywca sciągali mi
błony z oczu co bolało jak cholera) polecam klinkę w Warszawie!!

Ja mam wadę -5,0 w obu oczach i astygmatyzm. W I ciąży 2 lata temu około 35 tyg
zaliczyłam laserowe przyklejanie siatkówki w obu oczach. Urodziłam sn, poród był
dośc długi i ciężki (II faza ponad 45 min). Z oczami wszystko w porządku - co
potwierdziły badania kontrolne 5 m-cy po porodzie.
Polecam klinikę Mavit na Bielanach. Ja chodze do dr Śwituły. Choć sprawia
wrażenie nieźle zakręconego mam do niego zaufanie. Teraz jestem w II ciąży i
czeka mnie kolejna wizyta około 30 tyg. Jakby co zdażę wszystko poprzyklejać.
Liczę na kolejny poród sn.

zabiegi laserowe na oku a ciąża
Jestem w 31 tygodniu ciąży i niestety mam duzą wadę wzroku. Na konsultacji okulistycznej, po badaniu dna oka, okazało się, że na obu oczach znajdują się "zmiany zwyrodnieniowe" w postaci bruzd barwnikowych, ktore powinny być usunięte przed porodem (nawet jesli będzie cc). Zostałam skierowana na zabieg laserowego usunięcia "zmian zwyrodnieniowych" na gałce ocznej. Lekarz okulista twierdzi, zabieg nie jest szkodliwy dla płodu. Może ktoś był w podobnej sytuacji, może przechodził taki zabieg, a może coś wie na temat ewentualnego negatywnego wpływu na rozwój płodu?
pozdrawiam

Co potrzebne do pracy jako kierowca kat B?
Posiadam prawo jazdy kat B, czy gdybym chciał zatrudnić się jako kierowca
zawodowy na auto do 3,5t na przykład na dostawczego Lublina w piekarni to
wystarczy mi tylko prawo jazdy, czy muszę przejść jakieś badania?

Czy z wadą wzroku minus 4,75 na obu oczach mogę być kierowcą zawodowym kat B?

Wiem że nie mogę z taką wadą być kierowcą na C i D bo czytalem o tym, chyba że
zrobie sobie korektę laserową to wtedy mogę, ale czy na B niema takiego
ograniczenia?

Czy wiecie gdzie jeszcze mozna sie zglosic na takie badania i
wzmocnic laserowo siatkowke? Dostalam skierowanie od mojej okulistki
(wypatrzyla jakies zmany w jednym oku) ale terminy w tym centrum
medycznym do ktorego mnie skierowala sa koszmarnie odlegle, to samo
zreszta na Inflanckiej - po prostu moge nie zdazyc przed porodem...
Macie jakies pomysly?

szkoda, że tak późno się dowiedziałam. Dokładnie tydzień temu miałam
wzmocnioną laserowo siatkówkę. Poszłam prywatnie do okulisty
poleconego przez ginekologa. Okulista po szeregu badań skierowała
mnie na wzmocnienie siatkówki w jednym oku. Całość kosztowała 400
zł. Mimo silnej krótkowzroczności i początku jaskry w 1 oku mogę
rodzić siłami natury.
Pamiętaj nie jedź samochodem na laser, zabieg jest bezbolesny ale
wpuszczą Ci krople po których przez kilka godzin będziesz gorzej
widziała.

moja Ada urodzila sie w 31 tc i po wyjsciu po 3 tyg ze szpitala co 2
tyg kontrolowalismy oczy az do 4 kwietnia. Miala ROP w jednm oku
1/2 a w drugim chyba 2+. Obeszlo sie bez lasera i teraz wszytsko
jest ok. My chodzilismy do bardzo dobrej lekarki - dr seroczynskiej
w warszawie. i pytalismy jej kiedy siatkowka dojrzeje - oczywiscie
odpowiedziala, ze wszytsko zalezy od dziecka, ale nalezy to
kontrolowac, jak juz wczesniej dziewczyny pisaly - co 2 tyg. W razie
czego jest laser, ktory moze pomoc. Aczkolwiek podobno u 80% dzieci
Rop sie wycofuje sama.

Narazie mysl pozytywnie i pilnuj, zeby dziecko badal okulista.

"W wielu przypadkach jaskrę można wykryć, sprawdzając ciśnienie
wewnątrzgałkowe. Ale samo badanie ciśnienia w oku nie wystarczy -
istnieje postać jaskry przebiegająca bez podwyższonego ciśnienia
wewnątrzgałkowego. Znacznie pewniejsze jest badanie dna oka - dzięki
niemu można wykryć ewentualne uszkodzenia i kontrolować skuteczność
leczenia. Badanie pola widzenia (perymetria) pozwala dokładnie
ocenić zakres uszkodzeń, ale do wykrywania wczesnych stadiów jaskry
niezbyt się nadaje. Nowe techniki - jak skaningowa tomografia
laserowa (HRTII) ocena warstwy włókien nerwowych (GDX VCC) czy
koherentna tomografia laserowa (OCT) pozwalają na bardzo precyzyjną
ocenę oka - mówiła prof. Maria Niżankowska"

Co prawda nie pomogę z okulistą w zielonej ale mogę polecić Panią Barbarę Blitek
z Żar (ul. Partyzantów). I już piszę dlaczego:) Mam 21 lat a mimo to podczas
każdej wizyty (jeżdzę od 6 lat) mam robionę wszystkie najważniejsze badania.
Pani doktor zawsze sprawdza np. ciśnienie oka co jest ważne bodajże w przypadku
jaskry. Sprawdza też np. tolerancje oczu na soczewki, które noszę. Ponieważ to
jets kliniki okulistyczna robią też tam rózne zabiegi (niestety bez laserowej
korekty wzroku). Nie robią problemów z przyjęciem "nagłego przypadku", kiedy coś
się komuś stanie w oko, inni pacjenci muszą poczekać. POnadto Pani doktor jest
niezwykle sympatyczna i ZAWSZE odpowie na wszystkie moje pytania. Okulistą tam
jest też mąż Pani Blitek, ale ponieważ nigdy u niego nie bylam, mimo pochlebnych
opinii głosu lepiej nie zabieram:) Aha, i za całą wizytę płacę 60 zł.

czy u mnie też może byc borelioza?-co myślicie?
Tak czytam to forum od kilku dobrych dni. Małą moją córcię coś
ucięło, będę jej robic PCR w Poznaniu.
Ale w tym wątku chciałabym w wielkim skrócie opisac swoje objawy i
zapytac Was doswiadczonych o zdanie.
Praktycznie od dziecka wielka nerwowośc, drazliwosc,łuszczyca,b
częste infekcje z gardłem-lekarze rozkładali ręce, co 2 miesiące był
antybiotyk. Po pewnym czasie od wieku liceum ciągłe cykliczne b
silne wypadanie włosów,problemy ze snem też w zasadzie od dziecka,
objawy zdecydowanie nerwicowe:kołatanie serca,lęki, uczucie napięcia
na głowie.
I to co najbardziej mnie martwi a jest zagadką dla lekarzy:nie mam
żadnej wady wzroku, a postępuje mi degeneracja siatkówki w obu
oczach-miałam już kilka fotokoagulacji laserowych.
Moje 1 dziecko karmione piersią-córeczka,którą teraz badam b źle
sypiała jako niemowlę-teraz jest lepiej.
Teraz mam synka 4 tygodniowego i też go karmię piersią.
Dodam, że z gardłem mi się polepszyło na wiele lat ale znowu wróciły
infekcje w tej ciąży. Sen mi się też poprawił,a wiele lat
cierpiałam z tego powodu.
Kleszcz mnie ugryzł parę razy w życiu, rumienia nie pamiętam i
kleszcza z okresu dziecka też nie.
Nie wiem, może to już jakaś schiza po czytaniu tego forum ale
chciałam poznac Wasze zdanie, szczególnie czy ktoś ma jakies objawy
siatkówkowe?
Czy w moim przypadku test PCR w Poznaniu byłby wiarygodny, czy to
świństwo raczej po tylu latach może byc pochowane po tkankach?
Pozdrawiam cieplutko

Wada wzroku nie ma nic wspolnego ze stanem siatkowki. Mozna miec i -
10 dioptrii,a dno oka i siatkowke w bardzo dobrym stanie. I na
odwrot- mała wada, ale odklejająca sie stakówka. Sama wada-nawet
duża-nie jest wskazaniem do zakonczenia ciąży cc. Ale siatkowka w
zlym stanie-jak najbardziej. Udaj sie do takiego okulisty, ktory
jest specjalista od siatkowki-bo niestety, nie kazdy okulista nim
jest. O czym przecietny pacjent nie ma na ogol pojecia.
Ja takiego znalazlam przez przypadek i cale szczescie, bo okazalo
sie ze mam w obu oczach niezle juz odklejona siatkowke. Prywatnie
szlam na laseroterapie przed porodem-czyli na laserowe przykejanie
odklejajacych sie fragmentow siatkowki. A i tak lekarz wypisal mi
skierowanie na cc. Powiedzial, ze w takim wypadku ryzyko utraty lub
znaczego pogorszenia wroku jest spore i on na moim miejscy nie
ryzykowalby.
Poki masz czas-to dla walsnego spokju-zrob sobie takie badanie u
okulisty zajmujacego sie dnem oka i siatakowka.

Zabieg do bolesnych nie należy. Ale nie jest przyjemny.
Będziesz musiała zdjąć okulary lub szkła kontaktowe, jeśli je
nosisz. Oko musi być "nieuzbrojone". Okulista zakropli Ci krople do
oczu, które rozszerzą źrenice.
Sam laser dla laika wygląda podobnie jak aparat do badania oka.
Siadasz przy stoliku, kładziesz podbrudek na specjalnej podpórce,
głowa musi byc nieruchomo. Dodatkowo okulista unieruchomi Ci
powieki, żebyś w trakcie zabiegu nimi nie mrugała. Wiązki
lasera,jedna za drugą, bedą "bombardować' Twoje oko. Będziesz czuła
delikatne -naprawdę da sie to wytrzymać-ukłucia w oczy. To po
prostu te wiązki światła laserowego przypalają Twoją siatkówkę. Oko
łzawi i niestety nad tym nie da się zapanować;-(. Potem to samo
dzieje się z drugim okiem. U mnie zabieg trwał jakies 45 minut. I
okulista zaczął od oka, które było w gorszym stanie. Zaproponował
mi co prawda rozłożenie tego zabiegu na dwa etapy- jednego dnia
jedno oko, drugiego drugie. Ale ja wolałam oba jednocześnie.
W trakcie laseroterapii drugiego oka, faktycznie jest trudniej
usiedzieć spokojnie, ponieważ to pierwsze oko łazawi, piecze, a
przecież nie wolno się ruszyć.
Po zabiegu idziesz do domu, ale jeśli chcesz wracac do domu własnym
samochodem jako kierowca, to niestety, nie jest to możliwe. Źrenice
są rozszerzone, co juz samo w sobie utrudnia prawidłowe widzenie.
Poza tym oko boli, szczypie, leca łzy.Należy tez przez jakis czas -
nie pamietam, dwa, trzy tygodnie po zabiegu - unikać nadmiernego
wysiłku.

mam -6, spory astygmatyzm i początek jaskry w jednym oku, siatkówka
podobno ok. Byłam na konsultacji okulistycznej u lekarza na Lindleya
(lekarza polecił mi właśnie ginekolog z Karowej). Po szczegółowych
badaniach okazało się, że mogę rodzić siłami natury, w jednym oku
miałam wzmocnioną laserowo siatkówkę. Mam wbite zaświadczenie do
kciążeczki ciąży, że nie ma przeciwwskazań do porodu sn. Wejdź na
stronę szpitala na Inflanckiej, podobno w ramach NFZ prowadzą
konsultacje okulistyczne dla ciężarnych, terminy nie są długie (ok
tygodnia), na NFZ wzmacniają również siatkówkę. Ja za wszystko na
Lindleya musiałam płacić.
Wcześniej byłam przekonana, że będę rodzić przez cesarkę nawet się
nastawiłam, teraz jestem w 35 tyg i straszznie boje się porodu sn :-
))

Podczas konsultacji przedporodowej okulista bada dno oka, ciśnienie
w oku itp. i na tej podstawie wydaje opinię. Moja koleżanka też
miała podobną wadę wzroku i także korygowała ją laserowo i wydaje
mi się, że to raczej ten wykonany zabieg był u niej wskazaniem do
cc.

Całkowicie się zgadzam - badajcie siatkówkę
Nie trzeba nawet dużej krótkowzroczności - wystarczą predyspozycje... Ja mam
okulary -3,25/-2,75 i małe cylinderki. To moja druga ciąża - w pierwszej były
niewielkie zmiany w naczyniach, rodziłam naturalnie - zmiany cofnęły się po
ciąży, siatkówka OK. Teraz - w trzecim miesiącu pierwsze badanie - OK, idealnie.
A w badaniu w 34tc - lekkie odwarstwienia i przedarcie siatkówki na naczyniu w
prawym oku... I zalecenie cc, mimo laserowania. Dwa tyg. potem kontrola -
potwierdzenie wskazania. Konsultacja z ordynatorem położnictwa - odmowa cc,
skierowanie na drugą konsultację okulistyczną. Inna okulistka - najdokładniejsze
badanie w moim życiu - i mimo, że na kontroli było OK, kolejny laser, oboje oczu
- kolejne dwa przedarcia, dwie mniejsze zmiany, rozpoczynająca się degeneracja
siatkówki (nieodwracalna, do częstych kontroli i spowalniania zabiegami
laserowymi). Kolejne zalecenie okulistyczne do cc i kontroli najpóźniej za
miesiąc... Zmiany są na szczęście wcześnie wykryte, nie jakoś szczególnie duże -
ale za to szybko postępujące - i nie wynikają (według okulistki) bezpośrednio z
ciąży, ale z wady wzroku i predyspozycji... Jakbym się uparła - mogę rodzić sn,
ale zabiegowo - ze skróceniem II fazy porodu, czyli vacuum lub kleszcze - O NIE
będę się upierać, mowy nie ma! A przecież nie mam dużej wady. Mam koleżankę o
wadzie -11, ma za sobą trzy porody naturalne i siatkówkę w stanie idealnym...
Wynika z tego - badajcie oczy, mamy z krótkowidztwem.
Kolejna konsultacja z ordynatorem w poniedziałek.

Sedkaw, podejrzewam, że zrobilibyśmy niezły porządek w tym Heliosie.
Akcję robienia samokrytycznych gazetek można by rozszerzyć: np.:
niektórzy w teatrze, zwłaszcza na przedstawiniach dla szkół
gimnazjalnych świecą latarkami laserowymi aktorom po oczach, panie
nauczycielki są bezradne, albo ze wstydu chowają się pod fotele.
Ech, dawniej to upilnowali, kiedy sobie na głośne komentarze na
filmach radzieckich pozwalaliśmy. Raz to nawet rodzice musieli do
szkoły przyjść i prawie skończyło się na wysłaniu nas na badania do
psychiatry, bo pani stwierdziła, że trzeba być nienormalnym, żeby
ZSRR krytykować, przy czym sama dodała, że na lekcjach zachowujemy
się normalnie. No, ale to było dawno temu.
Teraz to nawet Richard Bona rozpoczął w teatrze gorzowskim koncert z
1,5 godziny opóżnienia! Ludzie pałcili po 100 zł za bilet! A nikt
prądu w teatrze nie wyłączył. ;-)

No proszę!
Zróbmy listę naciąganych przez Stoleckiego i spółkę..Moim zdaniem Szymala
powinien tańczyć na rurze,a nie leczyć,jesli chce dobrze zarobić..Zaglądał mi
głęboko w oczy i bez zająknięcia proponował usuwanie laserowe (600zł)
nadżerki,której nie było(stwierdził jej obecność po badaniu kolposkopowym za
300zł)Powiedział,że z tak zaawansowaną nie wyobraża sobie innej metody!!!3
następnych lekarzy, u których byłam na konsultacji, nadżerki nie wykryło..
Strzeżcie się tych naciągaczy..

Ala jest po retinopatii, która utrzymywała sie dosyc długo, bo 7 miesięcy, ale w
końcu sie cofnęła (bez lasera).
Teraz ma 1,5 roku i ucieka jej jedno oczko. Niestety, ze względu na jej
ruchliwość i zainteresowanie budową aparatu do badania wzroku nie udało sie
zbadać oczu - mamy sie zgłosić, jak mała skończy 2 lata (ponoć będzie jej można
wtedy wytłumaczyć, że ma grzecznie siedzieć... )).
Z moich obserwacji wynika, że faktycznie, często zezuje gdy patrzy na boki,
wiedzi raczej dobrze. C.d.n.

nie trac czasu dziewczyno
od krzepliwosci krwi nie pekaja naczynka.ale moge sie nie znac. to co wiem posobie- jak peka naczynko w oku to moga sie tworzyc nowe naczynka i wylewy ,ktore doprowadzic moga do metow w cialku szklistym,zrostow i blizn i kochana traci sie wzrok. jezeli jest to od kichniecia to laserowo zamykaja naczynko (tak mial kolega).u mnie jest to autoagresja i na jedno oko nie widze centralnie- czarna plama.jestem na sterydach i cyklosporynie czyli koszmarne leki. 20. 03 pojdziesz do gina on ci da badanie na krzepliwosc krwi a potem sa swieta i kiedy te wyniki chcesz pokazac okulistce? porabalo cie. plama ci sie powieksza a ty czekasz? krzepliwosc "bada "sie patrzac na zegarek kiedy sie krew skrzepnie-tez sobie robilam -rodzinny da ci skierowanie. na swieta kase wydasz a do kliniki nie chcesz jechac? jak lezalam w klinice byla swieza mama u ktorej zrobil sie stan zapalny i dziewczyna sama pilnowala pory na zastrzyk pod oko-pare razy na dobe bo ossesek zostal w domu.badz odpowiedzialna i zapytaj sie specjalistow.na izbie przyjec w klinice nie ma ruchu wiec na pewno cie przyjma.bylam w dwoch klinikach i to sa zupelnie inni lekarze niz w zwyklych szpitalach,spokojni,uprzejmi.a kobiety w ciazy zupelnie inaczej sie traktuje.

Uszkodzenie oczu-czy lornetka,czy lasery ?
Nie ma chyba w instrukcji profesjonalnej,dużej lornetki napisane,na co nie
wolno patrzeć.
Oczywiście na słońce,ale chyba także odbicia słońca w błyszczących lub
metalowych,czasem wklęsłych przedmiotach,nawet z wielu metrów.Może ktoś ma
koncepcję i orientację,gdzie używane są groźne przy użyciu lornetki lasery
itp.W samolotach?W przyrządach mierniczych geodetów ?W silniejszych albo
wszystkich wskaźnikach laserowych osobnych i będących częściami urządzeń ?Na
boku,nie jest mowa o zwyrodnieniu plamki żółtej,które można wykluczyć przez
badanie w internecie przy pomocy czarnej siatki czarno-białej.Ewentualnie
lekarz się tym zajmuje.Lasery dają na ogół światło punktowe,o różnej mocy.

miałam cc
Mam wadę minus 6,5 i miałam cc.
W ciąży wyszło to przez przypadek (problem odczytania kilogramów na wadze) i
ginekolog wysłał mnie do okulisty. Okulistka stwierdziła, iż "na chwilę obecną
mogę rodzić siłami natury" ( to był 6 miesiąc), zachęciła do następnych
kontroli i zainkasowała za badanie dna oka horendalną cenę, bo uważając się za
najlepszego okulistę w Krakowie (brednie), myślała, że tak być powinno.
Wypuściła mnie też ze swego gabinetu bez szkieł kontaktowych i z zakropinymi
oczami. Nie wiedziałam, że tak będzie, nikt mnie nie uprzedził, choć przy
rejestracji mówiłam, o co mi chodzi. Schodziłam więc z drugiego piętra
trzymając się kurczowo ściany. Nie widziałam nic. Wróciłam do domu taksą.
Mój ginekolog uznał jej nazwisko, ale olał opinię. Powiedział, że potem jak coś
się stanie, to zostanie mi tylko laserowa naprawa siatkówki (to też sporo
kosztuje). A ja jestem przed 30-tką i chciałam zobaczyć moje dziecko po
porodzie, dlatego wybraliśmy cesarkę.
Wniosek: weź koniecznie do okulistki okulary (jeśli nosisz szkła), przygotuj
się na tekst, że "kiedyś baby w polu rodziły i kogo obchodziło, że miały słaby
wzrok" i przedyskutuj sprawę z ginekologiem prowadzącym ciąże.

dziewczyny ja nosiłam szkłą kontaktowe przez 6 lat. niestety po tym czasie
zaczely sie problemy oczy mnie szczypaly, byly przekrwione musialam przez jakis
czas chodzic w okularach(czulam sie jakbym sie przesiadla z mercedesa do
syreny) po tej rocznej przerwie wrocilam do soczewek ale nie mogla juz ich
nosic dlugo max 8 godz bo potem czylam paisek w oczach lzawienie. czulam ze
wszystko wraca w koncu zdecydowalam ze na ta operacje laserowa. i polecam
wszystkim maialam ja 4 lata temu w katowicachw klinice gierkowej. polecam to
miejsce wszystkim . robia bezplatne badania a sam zabieg jest
dofinansowany.zainetresowanym moge przeslac namiar. teraz jestem szczesliwa i
bez okularow zycie jest piekne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
pozdr

Proponuję byś zajrzała do wątku o pieprzykach na tym forum. Jeden z moich
pieprzyków (ten na szyi) był większy od pozostałych, właśnie taka brodawka.
usunięty tradycyjnie. Wydaje mi się że wybórmetody zależy od lekarza. ie wiem,
czy w przypadku laserowego wycięcia da się zachować materiał do badania, a w
przypadku niektórych znamion badanie histopatologiczne jest niezbędne. Teraz,
po pół roku od zabiegu mam niewielką szramkę, niespecjalnie rzucającą się w
oczy. Pozdrawiam

Odnośnie laserowej korekcji wzroku w Katowicach
W styczniu pojawił się wątek o laserowej korekcji wzroku w klinice w
Katowicach finansowanej przez NFZ. Oto treść wypowiedzi:

"z tego co wiem to tylko w katowicach mozna poddac sie temu
zabiegowi "korzystajac z dobrodziejstw NFZ" O laserowej korekcji mysle juz od
roku, dowiadywalem sie jak ta sprawa wyglada w poznaniu, wroclawiu,
warszawie,
lodzi... zabieg nie jest refundowany, koszt zabiegu okolo 2000 zl za jedno
oko
(zalezy od metody: PRK, LASIK, LASEK) + badanie wstepne 100 zl, dopiero jakis
czas temu koleznaka dala mi namiar na Katowice bo jej kolega tam
jezdzi...Zabieg bede mial wykonany w listopadzie bo tylu jest chetnych...
Moge
czekac...4 tys piechota nie chodzi..."

A mmój problem polega na tym ze nie podano tu co to za klinika. Dzwoniłem
dzis do jednej kliniki w katowicach, nazywa się"Samodzielny Publiczny Szpital
Kliniczny nr.5 w Katowicach" www.kli-okul.katowice.pl/oku.html i
dowiedziałem się ze owszem refundacja jest ale tylko do końca lutego.(już nie
zdąże) Dlatego pytam czy jest gdzieś w Polsce jeszcze jakieś miejsce gdzie
refundują ten zabieg i czy to o ten szpital chodziło forumowiczowi (jeśli to
przeczyta).
Troche to zawiłe ale dzięki za wszystkie odpowiedzi

Bierzmy przyklad z Izraela.
Historyczne polskie terytoria powinny byc zwrocone polsce. Kurlandy, Litwa,
Lotwa, Estonia, Bialorus, byle terytorium ksiestwa Kijowskiego z Kijowem,
zachodnia Polske az do Laby, nasz Wladyslaw warnenczyk oddal zycie pod Warna
tez za cos - Bulgaria, Rumunia, Wegry i Czechy powinny byc Polskie, Sobieski
wykral bitwe pod Wiedniem, niech Austria bedzie Polska.

USA powinny uzbroic Polske w odpowiednia bron nuklearna, laserowa, kosmiczna,
akteriologiczna i emiczna.

Niech caly swiat bierze przyklad z naszej demokracji, tysiace polskiej
mlodzierzy gotowe jest uczyc histori reszte swiata. Nasi dziennikarze otworza
oczy nieswiadomym ofiarom obcej propagandy, a w Kielcach otworzymy
miedzynarodowy trybunal do badania zbrodni przeciw komukolwiek. Nasza wspaniala
telewizja i film zapewni godziwa rozrywke globalnie.
Celibatem obejmiemy nietylko kler ale wszystkich mezczyzn na swiecie, liczba
ludnosci zmniejszy sie do 0 w ciagu najblizszy kilkudziesieciu lat. Ziemia
stanie sie ekologicznym rajem!

witaj ja pierwze dziecko rodziłam z wadą -4,5 i -3,75 i wtedy okulista stwierdził po badaniu siatkówki i dna oka że wytrzymam i oczy bez szwanku to zniosą niestety nie zniosły - mam w tej chwili -5,5 i -4 czyli prawei o dioptrię więcej drugie dziecko mam urodzić w sierpniu i też poważnie się zastanawiam co to będzie... ogólnie miałam tendencję do pogarszania się wzroku - zatrzymało się to w wieku około 22 lat i niestety ruszyło po porodzie - chociaż badanie okulistyczne nic takiego nie zakładało.... wiem że powyżej -5 dioptrii w wielu szpitalach nawet nie trzeba robic jakiś szczególnych bad. okulistycznych bo połoznicy wolą nie ryzykować i robią cesarskie cięcie - więc na pewno się zorientuj jak to jest u lekarza który cię prowadzi! zycze powodzenia PS a po drugim porodzie planuję korekcję laserową i będzie z głowy wada wzroku - sporo moich znajomych to zrobiło i są zachwyceni!!

Mialam robiona laserowa korekte krotkowzrocznosci metoda LASIK, poltora roku
temu, w Kanadzie. Mialam -5 i -5,5. Teraz mam 0 i 0,5 i uwazam, ze jak do
tej pory, wszystko jest w porzadku. Taka mala roznica jest w ogole nie
odczuwalna.
Przed zabiegiem mialam badania, zeby stwierdzono, czy sie nadaje do zabiegu.
Oczywiscie dostaje sie informator, jakie moga byc powiklania, a jest ich dosc
duzo. Sa to raczej rzadkie przypadki, ale zdarzaja sie.
Zabieg jest robiony w znieczuleniu, tzn. galka oczna jest zamrozona. Komputer
oblicza jaka warstwe rogowki nalezy sciac; oczywiscie to jest bardzo cieniutka
warstwa. Komputer steruje tez laserem, ktory robi ten zabieg.
Pozniej przez pare dni chodzi sie w ciemnych okularach, spi sie z plastikowymi
ochraniaczami, zeby nie trzec oczu i wkrapla sie do oczu sztuczne lzy. Te lzy
wkrapla sie przez pare miesiecy, czasem nawet dluzej. Wazne jest, zeby nie
zainfekowac oczu, szczegolnie wtedy, gdy sie goja.
Przez okolo trzy miesiace oko sie dostosowuje do nowej sytuacji, do zmienionej
grubosci rogowki i przez ten czas widzi sie raz lepiej raz gorzej. Ta
adaptacja tez moze trwac troche krocej lub troche dluzej.
A potem nie musisz szukac rano okularow na stoliku, ani bawic sie ze szklami
kontaktowymi
Takie sa moje doswiadczenia, a decyzje musisz podjac sama.
Jezeli masz jakies pytania, to chetnie Ci odpowiem.
Serdecznie pozdrawiam.
Anka

U mojego Taty (90 lat) stwierdzono kilka lat temu zwyrodnienie starcze plamki.
Sprawa była beznadziejna-nie do wyleczenia. Prawie rok temu przeczytałam
w "Gazecie Wyborczej", że istnieje od niedawna w Polsce możliwość wyleczenia
tego schorzenia za pomocą lasera. Zaczęliśmy z bratem drążyć temat i co
dowiedzieliśmy się: istnieją w Polsce dwa ośrodki leczące to schorzenie - w
Warszawie i w Katowicach. W Warszawie w Szpitalu Praskim, ul. Sierakowskiego
13, w Poradni Schorzeń Siatkówki,tel.(22)618 84 85 w.5244. W Katowicach w
klinice,ul.Ceglana 35,tel.2513826.W Warszawie i w Katowicach potwierdzono nam,
że leczą zwyrodnienie starcze plamki. Brat mój wybrał się z Tatą do Katowic,
gdzie przeszedł bardzo szczegółowe badania. Okazało się jednak, że u mojego
Taty zmiany w oku były już za duże, żeby dało się cokolwiek zrobić. Jednak
istnieje możliwość leczenia. Tobie życzę powodzenia
Pozdrawiam Maria

naczyniaki Michasia - badanie oczu
Chcialabym opisac Wam nasze ostatnie przezycia zwiazane z naczyniakami
Michasia. Moze komus sie przyda.
Na poczatek krotkie wprowadzenie w temat:-)
Michas urodzil sie z naczyniakami plaskimi na prawej stronie ciala - prawy
policzek, plamka na prawej polowie klatki piersiowej, w okolicach 2/3 mies
zycia pojawily sie plamki na prawej raczce i nozce.
Pediatrzy generalnie mowili ze wszystko sie wchlonie ale ja nie dawalam tak
latwo za wygrana - wiedzialam z internetu o PWS (plamach czerwonego wina)
ktore nie znikaja, widzialam o chorobie Sturge Webera i choc naczyniaki
Michalka sa inne (rozowe, dosc blade i inaczej umiejscowione na twarzy) to
jednak postanowialm problem skonsultowac dalej.
Pojechalismy do lekarza z Gdanska ktory orzekl ze to PWS, samo nie zejdzie
trzeba lasera i na dodatek trzeba jeszcze badac Michasiowi oczka bo jesli
jest to Sturge Weber to moze zaatakowac jaskra.
Badanie dna oka zrobilismy u okulisty - pani doktor poswiecila malenka
latarka w oko Michasia i juz po badaniu - wszystko ok. Ale trzeba bylo
jeszcze zbadac cisnienie w galce ocznej. To badanie u dzieci robi sie w
znieczuleniu ogolnym. Zrobilismy to w Centrum Zdrowia Dziecka. Wczoraj
wrocilismy z CZD. Spedzilismy dobe na oddziale okulistycznym.
Samo badanie trwalo jakie 15-20 minut. Michasia znieczulono przykladajac
maske, troche plakal przy znieczuleniu (moglismy przy nim byc iwce go
uspokajalismy) ale zaraz usnal. Na czas badania musielismy wyjsc z pokoju. Po
badaniu szybko sie wybudzil, troche poplakal bo pani doktor zakroplila mu
kropelki do oczu i widzialam, ze trze oczka iwce cos mu tam dokuczalo. Ale
szybko doszedl do siebie, narkoze zniosl bardzo dobrze i kilka godzin po
badaniu bylismy juz w domu.
Diagnoza - jaskry nie ma, nie ma zagrozenia poki co, ale pani doktor
powiedziala ze oczy Michasia maja pewne cechy sturge webera - sa lekko
rozszerzone naczynia krwionosne... nie pamietam dokladnie tego opisu.
Byc moze jest to jednak poprostu jego "uroda" taka osobnicza cecha niezalezna
od niczego. Teraz nie ma zadnego zagrozenia, wszystko jest ok musimy tylko go
obserwowac czy nie ma swiatlowstretu, czy nie trze czesto oczu no i za kilka
miesiecy znow czeka nas to badanie.
Generalnie lekarze z CZD byli zaskoczeni, mowili ze naczyniaki Michala sa
jasne, daleko im do naczyniakow dzieci ze SW, niektorzy nawet byli zdania ze
moga sie samoistnie wchlonac...
Zostalismy jeszcze poproszeni o konsultacje neurologiczna, wszysto wyglada
ok, Michal sie dobrze rozwija ale lepiej sprawdzic.

W pazdzierniku jedziemy do Gdanska. Pokazemy wyniki badan, porozmawiamy nt
ususniecia naczyniakow. Jestem dobrej mysli. Trzymajcie kciuki by bylo ok:-))

Pozdrawiam naczyniatka i ich mamusie:-))

Ze względu na wagę schorzenia dołączę jeszcze jeden artykuł. Zwróćcie, prosze
uwagę, że keidyś jaskrę wiązano z wysokim ciśnieniem krwi, a niskociśnieniowców
uwazano za szczęściarzy jej pozbawionej. A wcale nie jest to oczywiste
Badajmy oczy!

serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51259,58667.html
Co to jest jaskra i kto jest na nią narażony?
odpowiada lek. med. Małgorzata Gadomska, specjalista chorób oczu z Centrum
Mikrochirurgii Oka "Laser" w Warszawie 08-12-2000, ostatnia aktualizacja 03-03-
2002 12:48

Jaskra jest chorobą, która polega na tym, że podwyższone ciśnienie cieczy w
gałce ocznej powoduje ucisk na nerw wzrokowy i stopniowe jego uszkodzenie, co
może prowadzić do ślepoty.

Są dwa rodzaje jaskry. Jaskra zamykającego się kąta występuje u osób ze
szczególną budową oka. Jeżeli pacjent miewa bóle głowy po nocy albo po
wzmożonym wysiłku akomodacyjnym (np. po pracy przy monitorze komputera), lekarz
powinien zbadać kąt przesączenia. Robi się gonioskopię, nieskomplikowane
badanie po uprzednim znieczuleniu oka. Jeżeli kąt jest wąski, należy taką osobę
zabezpieczyć przed atakiem jaskry, robiąc laserową irydektomię, czyli wykonać
laserem niewielki otwór w tęczówce, umożliwiający prawidłowy przepływ cieczy w
oku.

Na atak jaskry wąskiego kąta narażone są również starsze osoby z zaćmą, czy ze
schorzeniami naczyniowymi. W następstwie nieopanowanego w porę napadu jaskry, a
więc gwałtownego wzrostu ciśnienia w oku (objawami są: silny ból oka i głowy,
zamglenie widzenia, czerwone oko, mylące objawy ze strony przewodu pokarmowego
sugerujące zatrucie - nudności i wymioty) można stracić wzrok.

Drugi rodzaj jaskry to jaskra prosta. Nazywa się niewinnie, ale nastręcza
więcej problemów diagnostycznych i leczniczych. Dotyczy ogromnej liczby ludzi.
Narażone na nią są osoby z krótkowzrocznością, z niskim ciśnieniem tętniczym
krwi, z zaburzeniami krążenia obwodowego (zimne palce) z migrenami, cukrzycą.
Czynnikiem ryzyka są również przypadki występowania jaskry w rodzinie, czyli
uwarunkowania genetyczne.

dzieki Aska

Już zapomniałam, że sama ten wątek dawno temu rozpoczełam :). Dzięki za
informacje o leczeniu operacyjnym. Ale muszę przyznać, że na to sama nigdy się
nie zdecyduję.

Po pierwsze - pod wpływem wszelkich chirurgicznych i laserowych manipulacji na
oczach, mogą pojawic sie nieodwracalne zmiany na gorsze, zupełnie "poboczne"
efekty, które dopiero rujnują życie (ostatnio takie problemy miała pani Monika
Dzienisiewicz - żona "dawnego 40-latka" z serialu).

Po drugie zazwyczaj do manipulacji na oczach (redukcje wad) lekarze dopuszczają
w przypadku wady ustabilizowanej (conajmniej 2 lata).

Po trzecie bezpośrednio od lekarzy, od pielęgniarek (siostra oddziałowa)
oddziału okulist. oraz z artykułów medycznych wiem, że do tych "cudownych"
metod LASIK i innych lekarze podchodzą znów sceptycznie. Ostatnie badania nie
wypadają na korzyść tych metod - brak stabilizacji wzroku po operacji,
powikłania.

Dlatego o ewentualnej operacji córka zdecyduje sama, jako osoba dorosła. Dbam o
to, żeby jej wada nie rujnowała życia. Sama miałam zawsze okulary (teraz mam -
5). Zdadzam się, że soczewki kontaktowe są w stanie zachamować rozwój wady.
Sama sie o tym przekonałam w pewnym momencie. Niestety 11-12 latka jest na nie
troszkę za mała.

Myślę, że naprawdę warto pamiętać, że o naszej atrakcyjności (patrząc z jedej
strony na estetyke a z drugiej na odbiór towarzyski) nie decyduje to, czy mamy
okulary, tylko czy jestesmy usmiechnięci i zyczliwi. W miare upływu lat
stwierdziłam nawet, ze przy właściwie dobranych oprawkach wygladam zupełnie
fajnie. Spróbuj na siebie spojrzeć oczami ludzi, którzy Cię kochają.

Serdecznie pozdrawiam

ZM

Witam,

Może zbyt wiele nie pomogę ale pokrótce opiszę mój kontakt z tą kliniką. Otóż od
dłuższego czasu zastanawiałem się nad wykonaniem zabiegu laserowego oczu, gdyż
mam już dosyć okularów. Jestem dosyć aktywnie żyjącym człowiekiem i często mam
problemy w związku z koniecznością noszenia szkieł ale to już inna historia.

Przez dłuższy czas śledziłem na kilku forach wypowiedzi pacjentów i ludzi
zainteresowanych przeprowadzeniem korekcji i dopiero po około pół roku
zdecydowałem się pójść na badania kwalifikacyjne. Wybór kliniki podyktowany był
dwoma głównymi przesłankami. Po pierwsze Laser jest najdłużej działającą na
rynku prywatną kliniką, więc mają największe doświadczenie, drugi powód jest
bardzo przyziemny - mieszkam na ul.Krochmalnej, więc mam do nich 400metrów. Co
się tyczy opinii innych osób, to sporo możesz się dowiedzieć na tym forum, gdyż
kilkukrotnie poruszany był podobny wątek. Z moich obserwacji wynika, że z
warszawskich ośrodków ludzie najbardziej cenią sobie właśnie Okolaser i Mavit. W
tym drugim nie byłem, więc nic nie potrafię powiedzieć dokładniej.
Na badania przygotowałem się sumiennie i zgodnie z zaleceniami lekarzy (soczewki
itd.). Sam lokal nie robi jakiegoś piorunującego wrażenia, nie jest jakoś
szczególnie udekorowany ale chyba nie o to chodzi. Najważniejsze, że jest czysto
i schludnie. Na badania można zarejestrować się przez internet. Cała
kwalifikacja składa się z kilku badań, na które musisz poświęcić ok. dwóch
godzin. Trzeba pamiętać o tym, że wkraplane są specjalne rozszerzające źrenice
krople, więc po wszystkim zapomnij o prowadzeniu samochodu. Lepiej weź kogoś ze
sobą albo przyjedź busem. Po zakończeniu wszystkich badań lekarz podejmuję
decyzję czy nadajesz się na laser czy nie. I tu moja pomoc się kończy, gdyż na
tym etapie musiałem się pożegnać z korekcją. Okazało się, że mam za cienką
rogówkę. Ale nie tracę nadziei, może jeszcze wymyślą coś i dla mnie.

netuszka napisała:

> Przebywam aktualnie na dłuższym urlopie i chcialabym w najbliższym czasie
> przeprowadzic zabieg laserowej korekcji wzroku. Mam -5 na oba oczy (na jedno
> chyba -4,75), najbliższe dla mnie są kliniki Omeda w Białymstoku albo jakieś w
> Warszawie. W omedzie powiedziano ze najpierw zrobią badanie usg oka -długośc
> czegoś w gałce ocznej oceniają, nie dopytalam czy to już na kwalifikacyjnym
> badaniu zrobią czy może na pierwszym badaniu tylko zbadają wzrok a te usg
> zlecają na kolejne? a jak jest w mavit i laser w Warszawie, czy na jednym
> badaniu już wszystko oceniają i jak jest ok to ustalają datę zabiegu, no i
> jakie są terminy od pierwszej wizyty do zabiegu; miesiąc czy dłuższe...? już
> nie pytam się gdzie są lepsi specjaliści bo o tym jest mowa w innym wątku i
> zdania są podzielone. Jedna znajoma zrobiła zabieg w Omedzie i jest bardzo
> zadowolona a zabieg na ponoć najlepszym laserze robiła jej jakaś dr z Warszawy
> wiec moze zrbie w omedzie, no ale waham sie, zresztą tam też są dlugie terminy
> oczekiwania, no więc jak jest z terminami w Warszawie?

ja jestem właśnie po kwalifikacji w Warszwie na grzybowskiej. Miałem robione
badanie prze ponad 2 godziny.Strasznie długo i strasznie dokładnie. Niektóre
wyniki tych badań miałem przy sobie ale oni i tak robia jeszcze raz. np
topografie rogówki robioną miałem USP a zrobili mi jeszcze raz swoim sprzętem
Orbscanem.Najpierw myślałem ,że to zbędne ale jednak potem pomyślałem ,że niech
mają swoje badania to nie zgonią na kogoś innego ,że źle zmierzył i teraz oni
coś spartolili. Zobaczymy jak to będzie. W sumie wszystko zależy od dobrego
sprzętu. Lekarz tylko wklepuje dane do komputera i już. Jak mają stary sprzęt to
można się przejechać, Większoćć wad "przejechanych " spowodowanych jest złą
diagnozą.Potem z minusów masz plusy.Tak więc wszystko robią ci w dzień
kwalifikacji.Ja będę miał zabieg w przyszłą środę a w czwartek byłem na
badaniach.można miec zabieg nawet następnego dnia po kwalifikacji ale moja
lekarka robi tylko w środy.Prawdopodobnie Archacka ma tak ułozony plan ,że np
bada w środę a w czwartek masz zabieg.To dobre dla przyjezdnych bo nie muszą
kilkakrotnie jeżdzieć do stolicy tylko zostają tam na 3 dni.

jestem po zabiegu w omedzie
Tydzień temu miałam zabieg Custome epiLasik na oba oczy, ja miałam wadę -5
dioptrii jak usłyszałam to duża wada i do tego miałam cienką rogówkę więc nie
kwalifikowałam się do innej metody. Mogłam wybrac opcję Standard epiLasik tańszą
ale dowiedziałam sie, ze custome daje precyzyjniejszy efekt korekcji wady
bliskie zeru, używa się przy nim więcej przyrządów nie tylko ścięcie nabłonka i
praca lasera.
Przed zabiegiem przeszłam wiele badań w tym usg oczu więc
zahartowałam się w grzebaniu w moich oczach i zabieg dobrze zniosłam, zresztą
przed zabiegiem dano mi tabletke przeciwbólową i drugą uspokajającą, w czasie
zabiegu czułam dyskomfort ale nie bolało, na koniec założono mi soczewke
'opatrunkową' by oko się zagoiło, nosiłam ją 5 dni. Teraz widze troche mgliście
a nawet mały druk lekko podwójnie, nie miałam chyba efektu halo albo bardzo
nieznaczny [jakby aureole wokół świateł latarni] powiedziano mi, że wzrok się
ustabilizuje w ciągu max 6 miesięcy. Dostałam kropelki któe mam brać miesiąc.
Dodam, że czuję się już dobrze ale pierwsze noce był nieprzespane bo wstawałąm
aby myć rzęsy, zakraplać oczy, dwa dni męczyłam się i miałam zapuchnięte
powieki, oczy piekły że prawie ich nie otwierałam ale już w trzecim dniu po
zabiegu czułam się dobrze i widziałam za mgłą, a z każdym dniem mgła zanikała.
Robiłam zabieg w klinice Omeda z Białegostoku, ale oni same zabiegi wykonują w
Wa-wie. Ja nikogo nie zachęcam, to poważna decyzja i każdy może znieść inaczej
ten sam zabieg więc nie polecam i nie zniechęcam, a zamieściłam ten opis dla
kogoś zainteresowanego bo i ja kiedyś szukałam tu takich informacji jak to jest
'po'. Pozdrawiam i życzę każdemu kto planuje zabieg udanej korekcji

korekcja a soczewki
dlaczego tak ważne jest by na 14 dni przed badaniem kwalifikacyjnym ściagnać
soczewki kontaktowe. czy taka procedura obowiazuje we wszystkich klinikach i
centrach specjlizujacych sie w laserowej korekcji oczu

witam :)
po 18 latach noszenia okularow poddalam sie korekcji laserowej
wzroku metoda LASIK w szpitalu Magrabi Eye Center w Kairze/Egipt..
moja wada przed mniej wiecej w obu oczach -4,5 oraz astygmatyzm -
1,5.. nastepnego dnia po badaniach juz moglam miec przeprowadzona
operacje - za jednym razem oboje oczu.. super szpital i swietna
opieka - operacja poszla sprawnie i szybko - odczuwalam lekki
dyskonfort w czasie pracy lasera a juz po zacisnieciu powieki i
ponownym otwarciu oka dalo sie zauwazyc "nastawianie" ostrosci
obrazu przez oko [efekt podobny jak mozna zauwazyc w aparatach
fotograficznych ;)]..takze wstalam ze stolu operacyjnego i od razu
widzialam dobrze chociaz lekarz upzredzal mnie ze 1 dzien bede
widziala "jak przez wode" a nastepnego dnia wzrok mi wroci w 90%..
tego samego dnia oczy troche lzawily i pojawilo sie uczucie jakby
piasku pod powiekami - niezbedne byly oczywiscie bardzo ciemne
okulary tym bardziej ze w egipcie jest bardzo ostre slonce..uczucie
dyskonfortu w oczach i lzawienie minelo juz nastepnego dnia a wzrok
byl bardzo dobry - widzialam lepiej niz dotychczas w swoich
okularach..od tej pory jedyne lzy jakie pojawialy sie na mojej
twarzy to byly lzy szczescia bo w dalszym ciagu nie moge w to
uwierzyc :)... dzisiaj jestem miesiac po operacji - wzrok jest super
w 100% [nie zauwazylam nawet zadnych efektow halo itp. tutaj
opisywanych] - jedynie raz w czasie podrozy kiedy bylam bardzo
zmeczona po ciezkim dniu zauwazylam lekkie pogorszenie co minelo
nastepnego dnia..jestem po 3 kontrolach u mojego doctora i nawet
test na "super vision" przeszlam pomyslnie w 100%..i wierze w to ze
juz tak zostanie:)..na poczatku przez dwa tygodnie stosowalam krople
z antybiotykiem oraz krople nawilzajace ktore musze stosowc do 3
miesiecy po operacji.. jestem bardzo zadowolona i polecam wszystkim
ten kairski szpital [wiem ze ma pacjentow z roznych stron
swiata]..doktor na poczatku mowil mi o innej metodzie operacyjnej
[niestety nie pamietam nazwy] jest to metoda drozsza i daje efekt
taki ze nawet w nocy mozna prowadzic samochod bez okularow ale ja
nawet w dzien nie prowadze bo nie mam prawa jazdy wiec zdecydowalam
sie na ta tansza metode [ktora zreszta doktor tez mi doradzal] a
efekty przerosly moje oczekiwania bo nawet w nocy widze
swietnie :)..teraz tylko czekam az moja mama zdecyduje sie na
korekcje laserowa - nosi okulary od prawie 30 lat w tej chwili z
wada okolo -9, - 10 i duzym astygmatyzmem - jesli tylko sie
zakwalifikuje do operacji na pewno zrobi ją w szpitalu Magrabi :)
takze w Egipcie nie tylko sfinksa i piramidy mozna zobaczyc :) a
jedyne okulary ktore mi sie tam teraz przydaja to sloneczne ;)

Do krótkowidzów - czy Wam się wzrok ciagle psuje ?
Witam ,
wrociłam właśnie od okulisty i jestem już całkiem zrozpaczona.Od wielu lat
systematycznie pogarsza mi się wzrok i nikt nie jest w stanie na to nic
poradzić.Chce mi sie płakać ... ale zaczne od początku.
Pierwsze okulary dostałam w piątej chyba klasie podstawówki.Na początku
miałam je nosić tylko do szkoły, początkowo nawet się ucieszyłam, bo było to
w końcu coś nowego no i rzeczywiści widziałam w niech lepiej.Niestety przy
kolejnej wizycie okazało się, że wzrok się pogorszył, a okulary mam nosić
ciągle.No i nosiłam, tyle że z każdym rokiem widziałam coraz gorzej, kończąc
podstawówkę miałam już ponad -5 i nawet nie wyobrażałam sobie, że może być
jeszcze gorzej.Ale było. Przez całą szkołę średnią, każda wizyta u okulisty
kończyła się receptą na mocniejsze szkła.Każdy lekarz twierdził, że tak musi
być i, że oprócz wady oczy mam całkiem zdrowe.Całkiem zdrowe !! tyle, że bez
okularów nie widziałam nawet tablicy do badania.Na nieszczęści okazało się,że
nie mogę nosić sozcewek bo moje oczy ich nie tolerują.Nie pomogły też żadne
leki wzmacniające.Koniec końców, na egzaminie na egzamin na studia poszłam
już mając -9 na obu oczach.Muszę Wam wyjaśnić, że z taką wadą człowiek nie
widzi wyraźnie nawet swojej twarzy w lustrze...Koszmar i kalectwo, nie mówiąc
już o tym, że okulary kosztują majątek, ciągle zsuwają się z nosa, parują i
strasznie utrudniają życie.
Dzisiejsza wizyta całkiem mnie dobiła.Miałam przeczucie, że znów będzie
gorzej i tak też się stało - wzrok poleciał mi o całą dioptrię (w ciągu
półtora roku) i właśnie wgapiam się bezradnie w receptę na której pisze OP -
10,00 OL -10,50 (słownie dziesięć !!!)
Znowu czeka mnie wybór okularów (muszę też zmienić ramki, bo stare są już
dosyć zniszczone), wybieranie to gehenna, bo bez okularów .... nie widzę jak
wyglądam.Muszę wsadzać nos w lustro, alebo na te nowe, wybierane zakładać
stare by coś widzeić.Strasznie to krępujące.
Prosze powiedzcie mi,czy rzeczywiście nie da się nic zrobić by powstrzymać
rozwój wady ?
Jak to jest w Waszym przypadku ?
Marzę o operacji laserowej, ale jest ona wykluczona nim wada się nie
ustabilizuje, a boję się, że do tego czasu będę już chodzić z białą laską.
Poradzcie coś w kwestii wyboru szkieł (no bo musżę jednak zrobić te okulary,
choć myślałam już by dać sobie spokój i chodzić w starych dalej)
Chciałabym tym razem jakieś delikatne, metalowe prostokątne ramki, ale jak to
będzie wyglądać z takimi denkami.
Jakie powinnam wybrać szkła, by jakoś to wszystko wyglądało ?
Pozdrawiam i dziękuje
Kmaila

Do Gościa Ania
Aniu, zabieg miałam przeprowadzony we Wrocławiu na ulicy Piwnej w prywatnej
klinice specjalizującej się w tego typu zabiegach. Znieczulono mi oko,
poleżałam na leżance ok. 20 min. i zaproszono mnie do sali operacyjnej. Tam
odbył się zabieg laserowy. Trwał ok. 5 - 10 min. Następnie poleżałam jeszcze 40
min. w gabinecie zabiegowym i pojechałam do domu. W domu w godzinach
wieczornych widziałam wszystko już dobrze, a dnia następnego bardzo dobrze.
W czasie zabiegu nie czułam nic, widziałam tylko kolorowe tęcze...
Po jakiś 2 tyg. miałam zabieg na drugie oko.
Lekarz uprzedzał mnie że w prawym oku może pozostać tak zwana wada resztkowa,
i faktycznie została, - 0.25.
Zabieg kosztował 2.500 zł na jedno oko, czyli 5.000, to dużo i niedużo, w
porównaniu z tym jaki mam teraz komfort. Acha, badanie wstępne, czy w ogóle
oczy nadają się do zabiegu kosztowało 150 zł. Wizyty kontrolne są wliczone w
cenę zabiegu.
Miałam korygowany wzrok metodą lasik ( Laser In Situ Keratomileusis ), ale są i
inne medody. W wyszukiwarce wpisz "lasik" lub "korekcja krótkowzroczności",
znajdziesz wszystko; ośrodki, metody, cennik, porady...
Taki zabieg miała też robiona moja siostra ( wada dziedziczna ), i moja
koleżanka. Wszystkie są bardzo zadowolone.
Jeśli chodzi o konsekwencje takiego zabiegu wybiegając w przyszłość...
Moja okulistka ni polecała, szczególnie przy większej wadzie wzroku.
Jeżeli chodzi o różne choroby jaskra, zaćma itp. to nie jest wcale przesądzone
że akurat mnie spotka coś takiego. Taki zabieg nie zwiększa prawdopodobieństwa
zachorowania na w/w choroby, a ryzyko powikłań pooperacyjnych i nieudanej
operacji to tylko 1%. Bardzo dużo czytałam na ten temat i rozmawiałam z kilkoma
lekarzami.
Acha, jako ciekawostkę napiszę jeszcze że takiemu zabiegowi poddała się moja
Mama 27 lat temu. Zabieg wykonywali lekarze radzieccy. Uważam, że wykazała się
niesamowitą odwagą i trochę poszła na żywioł, ale jak sama mówi nie znosiła
okularów. Teraz ma okulary, ale tylko do czytania i wszystko w porządku z
oczami.
Pozdrawiam

Tak sie ciesze ze odpisalyscie!
Opowiem krotko o tym co przydazylo mi sie przy noszeniu soczewek. Pokusilam sie
na nie bo bardzo spodobaly mi sie kolorowe soczewki - oczy wygladaly super raz
niebieskie , raz zielone...Kupilam je w luksusowym miejscu, oczy badal mi mlody
i kompetentny lekarz. Po 2 latach noszenia soczewek (dbalam o regularna
wymiane, mylam starannie rece przy zakladaniu i zdejmowaniu)poczulam uklucia w
prawym oku. Bylo to wieczorem, na drugi dzien rano dostalam swiatlowstretu,
oczy mi lzawily i piekly. Kolega zawiozl mnie do kliniki okulistycznej w
Lublinie (gdzie jeszcze wtedy mieszkalam)Stwierdzili infekcje, ktora
przerodzila sie w owrzodzenie oka. Bol potworny, podawali mi dwa antybiotyki w
kroplach do oka i jeden w zastrzyku, infekcja musiala byc zatrzymana aby nie
dotarla do nerwu wzrokowego co moglo uszkodzic wzrok.
Lekarz, ktory byl na zmianie, gdy przyjeto mnie do szpitala to byl ten sam
ktory sprzedal mi pierwsze soczewki i do ktorego chodzilam na wizyty kontrolne.
Zapytalam go co sie stalo, przeciez mowil ze soczewki nie maja skutkow
ubocznych. Odpowiedzial ze w takich miejscach jak tamten "salon optyczny" nie
mowi sie o skutkach ubocznych, pieniadze pacjetow sa tam wazniejsze.
Moj okulista bardzo wzial sobie do serca moj przypadek, Po 2 tygodniach w
szpitalu wyszlam do domy. Na rogowce pozostala mi blizna, ktora przy
komputerowym badaniu wzroku odbierana jest jako astygmatyzm.

Wracajac do laserowego zabiegu. Coz 4-5 tys zl. to nie jest malo, ale
faktycznie chyba warto. Okulary kosztuja tez. Jest tylko pytanie czy w zwiazku
z przebyta choroba mojego oka moge miec ten zabieg. W USA ( gdzie mieszkamy)
kosztuje to znacznie wiecej. A w maju wybieramy sie do Polski wiec dlatego
chcialam sie zorientowac gdzie to mozna zrobic.
Prosze opiszcie jak to wyglada, czy trzeba zostac w szpitalu po zabiegu. Bede
wdzieczna za jakies telefony, adresy. Moj adres: paliwodaj@gazeta.pl
Pozdrawiam
A, mama Wojtusia(3Latka) i Bartusia (2 miesiace)

witajcie,
strasznie dawno mnie nie było, bo troszkę sie u mnie pokomplikowało...
wybrałam się do centrum laserowej korekcji wzroku z zamiarem korekcji moich -7,
na badaniu konsulatcyjnym dowiedziałam się po pierwsze, ze mam niedoszacowaną
wadę wzroku, przez co cały czas się ona pogłębia, do tego zmiany degeneracyjne
na obwodzie dna oka... czyli moja dotychczasowa pani okulista spiep....ła
sprawę na całej linii :( skierowali mnie do kliniki na laserowanie zmian dna
oka, tam pan doktor zbadał mnie raz jeszcze dokładnie i okazało się, że jest
jeszcze gorzej :( odwarstwienie siatkówki! czyli poważne ryzyko utraty wzroku w
prawym oku :( i wylądowałam w szpitalu na ostrym dyżurze okulistycznym, po
dwóch dniach miałam 5-ciogodzinną operację pod pełną narkozą w trakcie której
nałożyli mi na oko opaską silikonową uciskającą z tłu gałkę, od miesiąca siedzę
w domu i jak na razie moge tylko uzywać tego nieoperowanego oczka, drugie się
jeszcze goi. Operacja się udała całe szczęście.
Już pomijam i nie będę komentować diagnozy mojej pani doktor, któa brzmiała za
każdym razem "dno oka w normie" bo brak mi słów, dobrze, że zupełnym
przypadkiem odkryli to wszystko i zoperowali póki był czas, fajnie by było
gdybym się tak obudziła pewnego dnia i nic nie widziała na prawe oko, podobno
takie rzeczy to się dzieją tygodniami lub miesiącami i nikt nie mógł uwierzyć,
że tamta doktorka tego nie zauważyła... szkoda gadać, dodam tylko, że chodziłam
prywatnie i za każdym razem płaciłam za tą "dobrą" diagnozę :(

Przepraszam, że tak się rozpisałam, ale może komuś się ta historia przyda ku
przestrodze, że czasem warto pójść do innego specjalisty bo jeden może nie
zauwać poważnego zagrożenia i czasem może być za późno

Z okazji tego, że staram się o dzidzię porobiłam sobie na początku lipca
wszystkie badania - dzieki temu, że miałam wyniki udało się tak szybko załapać
na operację... tak jakbym się specjanie do tego przygotowywała. I tak sobie
myślę, jak to wszystko sie poukładało... dzidzia wiedziała, że jeszcze nie
pora, bo gdybym była już w ciąży to nie mogli by mi zrobić operacji pod
narkozą, a nie przeżyłabym tego chyba na żywca :(
Także teraz piszę do was póki co jako jednooki pirat ale na dobrej drodze do
wyzdrowienia :)
Przez to wszystko chyba pomieszało mi się w cyklu, dziś mija 29dc, czyli jestem
2 dni po spodziewanej @ ale test wyszedł dzis negatywny, także zwalam to na
karb operacji i emocji z tym związanych... ale kto wie, póki @ nie przyjdzie to
trochę się jeszcze łudzę :)

Widzę, że większość jest za krótkożyciowymi soczewkami.

Osobiście, mnie najmniej męczyły oczka soczewki o długim czasie żywotności (1-
1,5 roczne), ale za to wysoko uwodnione, np. HYdrony (75%), lub DuraSofty 3
(50%) i dobrze oddychające.

Zalety:
Długożyciowe są sztywniejsze - i dlatego dla mnie były bardziej komfortowe. Nie
podwijały sie łatwo, nawet mogłam mieć piasek w oku i wyjąć ciało obce, a
soczewka się nie "potargała". I nie ściągnęła z ciałem obcym.
Długożyciowe łatwiej zakładać, nie mówiąc już o ściąganiu. Te o najkrótszym
terminie (1-dniowe, miesięczne) są o wiele bardziej miękkie i niektórym
ściągnięcie tak cieniutkiej błonki z oka sprawia duży problem, podrażnienie oka
w walce...etc.

Przy zaśnięciu (np. w podróży), nie przyczepiają się aż tak do suchej śluzówki
oka. (miększe, krótkoterminowe szczelniej przylegają... i bardziej sie kleją)

Wady:
Są masywniejsze, bardziej są "zaczepione" na oku, przez co długoterminowo
powodują większe zmiany na rogówce (ważne dla kandydatów na korektę laserową).

Trzeba o nie bardziej dbać, badać ich stan u lekarza kontaktologa. Przy długim
noszeniu tej samej soczewki lubi na nich się agregować białko - trzeba
odbiałczać takie soczewki (kiedyś były tablatki odbiałczające, teraz w płynach
są substancje działające na białko). Pojawienie się żelazistej plamki
dyskwalifikuje od dalszego noszenia.

Jako pierwsze soczewki - są na starcie droższe. (Za to łatwiejsza nauka
zakładania/ściągania).

P.S. Cały świat się skłania ku krótkoterminowym, jednak osobiście jestem fanką
długożyciowych.

wieloletnia, wielosoczewkowa "soczewica"

>> No dobra, o okularkach "z dziurkami" slyszalem... 15 lat temu, i
jeszcze nie weszly w zycie, a takie cudo mialo byc, juz predzej
operacje laserowe sie upowszechnily ;)

jakoś to sie nazywa zapomniałem jak. polega to na ćwiczeniach takich
powtarzanych systematycznie w wyniku czego wzrok się niby poprawia. Ten koleś
skonstruował taki kask który to jakoś wspomaga. Mówi że po używaniu tego 10-15
minut dziennie wzrok się poprawia po jakimś czasie. Dali mu na to dotację wygrał
konkurs.

Acha wzrok się psuje od czytania i pisania najbardziej, a nie od ogląania
filmeków czy grania w gry komputerowe.
Mi sie przez nadmierne czytanie spieprzył.

"Znane są badania, które wykazały, iż w ciągu zaledwie jednego pokolenia
Eskimosów (czyli w przeciągu 20-30 lat) zwiększył się udział krótkowidzów z 2%
do 45%. Przyczyna? W tym okresie zastąpiono naukę ustną na czytanie i pisanie.
Podobne problemy wystąpiły na całym świecie, np.: 85% uczniów na Tajwanie i 98%
absolwentów medycyny w Signapurze,"

>> ps. cos pisales o informatykach - ze brzydcy, ze sweterek, ze
OKULARKI? I kto tu im wypomina, okularniku jeden

ja nosze tylko jak na dwór wychodze bo ludzi na ulicy nie rozpoznaje. Po domu
nie mam tylko do telewizora bo nie widze obrazu z daleka i do samochodu bo tam
to już totalne rozmycie obrazu. Ale zdarzało mi się wracać w nocy bez bryli we
mgle i śniegu i jechałem 30km/h 10 km to musiał mi mówić (wiozłem pijanego)
gdzie pasy są na jezdni bo ich nie widziałem

ale aż tak źle nie jest przedmioty widać tyle że jak są dalej to mniej wyraźnie.
Wzrok się psuje od czytania jak już mówiłem. Jak ktoś większość życia patrzy z
bliska to później z daleka słabo widzi i na odwrót.

"Nasze oczy nie są przystosowane do widzenia z bliska. Całe wieki ludzie żyli
używają oczu do wypatrywania zwierzyny czy do zwykłego funkcjonowania w osadzie.
Większość czasu używali więc wzroku, skupiając się na obiektach odległych po
kilka metrów czy czasem nawet kilkadziesiąt metrów od nas. A teraz? Badania
bezlitosne:

- przed telewizorem = średnio 4 h w ciągu dnia

- przed komputerem, książkami, gazetami = 2 h w ciągu dnia"

www.wzrok.net/poprawa.htm
nie wiem czy to prawda szkoda mi 29 zł wyrzucać w błoto

nsc23 napisała:

>90% ludzi klepie w kolko to, co gdzies uslyszalo, nie majac pojecia
>czym GMOs tak naprawde sa.

No właśnie - podstawowym problemem jest brak informacji.
Zarówno "nowocześni" zwolennicy, jak i "zacofani" przeciwnicy GMO
nie mają pojęcia, co to tak naprawdę jest. Wyjąwszy "informacje"
medialne.
Praktyka pokazuje, że wiele produktów uznawanych za "bezpieczne", po
jakimś czasie okazywało się mieć katastrofalne skutki uboczne. Nie
znamy długotrwałego wpływu żywności GMO na organizm ludzki i na
środowisko naturalne. Dlatego też jej powszechna uprawa i
zastosowanie powinno być poprzedzone fazą wieloletnich obserwacji.
Tak nie jest.
Koncerny zapewniają nas, że jest to zywnośc całkowicie bezpieczna -
na jakiej podstawie. Pojawiają się jednak głosy - w tym głosy
naukowców - że jednak nie wszystko jest w porządku (tu prowadzone sa
jakies badania, obserwacje, ale na ile wiarygodne?).
W ramach zdrowego rozsądku nie zdecydowałam się na wykonanie
laserowej operacji oczu - bo wykonuje się je od niedawna i nie
wiadomo co stanie się ze zoperowanymi oczami po kilkudziesięciu
latach. Może męczę się teraz soczewkami i okularami, może nie ma to
sensu, ale...może ma?
W ramach zdrowego rozsądku nie podałam dziecku tak zalecanych
pastylek z fluorem (z chemi byłam kiepska, ale zapamiętałam listę
trucizn). Nie zapisałam go też na fluoryzację. W efekcie w zerówce
był jednym z nielicznych dzieci bez próchnicy, a jedynym w grupie.
Uwaga: jadał słodycze, czasem aż do przegięcia, zęby mył w miarę
systematycznie, ale bywało też, że nie miałam czasu dopilnować i
miewał nawet po dwa dni przerwy. Jego koledzy mają oprócz próchnicy
paskudne przebarwienia na zębach - efekt fluoru.
Podobnie z GMO - na wszelki wypadek odpuszczam. Nie jest to łatwe.
Np. zwierzęta hodowlane są karmione paszą GMO, na wielu produktach
brakuje rzetelnej informacji. Żarcie ogólnie jest paskudne i
bezwartościowe i coraz większym problemem logistycznym jest
zaopatrzenie domu w normalną żywność. Coż...

Miałam zabieg laserowy oczu - planuję rodzić SN. U okulisty byłam w
7 miesiącu ciąży. Zrobił zwykłe badania i sprawdził dno oka (to jest
istotne) - żadnych przeciwskazań nie mam. Lekarz był z kliniki, w
której robiłam zabieg.

platne moze byc badanie siatkowki. jest bardzo wazne w jakim jest
stanie, bo moze sie odkleic przy porodzie, wiec nie lekcewazcie
tego, zwlaszcza jesli macie krotkowzrocznosc. mi niestety odkleja
sie w jednym oku i musze jeszcze przed porodem isc przyklejac
laserowo

Gora Zar byla wielokrotnie badana przez naukowcow. Zawsze z tym samym
rezultatem. Droga idzie z gorki, a nie pod gorke jak to sie wydaje
nieuzborojonemu w miernice laserowa oku.

Klara 800g i Olga 700g HBD 26
Witam
Jestem tu nowa choć już od jakiegoś czasu czytam Wasze posty. Cieszę się, że
można podzielić się z kimś swymi toskami, zasięgnąć rady.
Moje dziewczyny urodziły się 27.07.2005 więc lada dzień skończą 11 miesięcy.
Zacznę może od mojej bliźniaczki nr 2 Olgi. Olga pomimo, że urodziła się
mniejsza, mniej przeszła. Kiedy miną kryzys w zadziwiającym tempie rozwijała
się znakomicie. Do domu wróciła 29.10.2005 - w dzień, w którym miała rodzić.
Do tej pory rozwija się świetnie. Olga od 2 miesięcy raczkuje, od miesiąca
sama stoi w łóżeczku.
Klara urodziła się większa 800g. Przechodziła to co Olga: zakażenie krwi,
grzybica krwi, wylew II i III stopnia. Dodatkowo miała odmę płucną, laserowa
operacja oczu (skończyła się na szczęście powodzeniem. Do domu wróciła
15.11.2005 z dysplazją oskrzelowo płucną (inhalacja 2Xdziennie przez 3
miesiące - pulmicort); rehabilitacja 4 razy dziennie metodą Vojty do dnia
dzisiejszego. Są ogromne postępy gdyż juz sama przewraca się z plecków na
brzuszek i odwrotnie.
W poniedziałek byłam z Klarą na kolejnym badaniu słuchu i okazała się, że ma
średni niedosłuch na oba uszka (70 i 80 dB), a podejrzenie jest o cięzki gdyż
badanie nie zostało zrobione do końca.
W piątek 30.06. mamy odebrać aparaty, które zostały nam pożyczone. Dalej mamy
załatwiac swoje z NFZ.
Jeśli któraś z Was drogie Mamy macie problem z niedosłuchem u swoich pociech
prosiłabym o wszelką informację odnośnie załatwiania spraw : aparatów
słuchowych, jakie, za ile, skąd dofinansowanie, jak długo trwa cała
procedura ?
Czy wynik badania potencjałów słuchowych wywoływanych z pnia mózgu to już
wyrok ??
Czy mogę starać się o skierowanie do Centrum Zdrowia Dziecka ??
Bardzo proszę o jakąkolwiek informację.
Z góry dziękuję i pozdrawiam
Ewa

Witaj...,oczywiście cierpię na tę dolegliwość i nie ukrywam,że spędza mi sen z
oczu dosyć często.
Próbowałam wielu rzeczy,zarówno związanych z usunięciem przyczyn jak i usuwaniem
już samych włosów... .
Sama nie próbowałam lasera,ale poznałam dziewczynę,która w bardzo dobrym salonie
wykonała serię tych zabiegów na włosy na górnej wardze...-długo było dobrze,ale
okazało się,że po jakimś czasie zaczęły pojawiać się pojedyńcze
włosy...-wiadomo,sam zabieg nie należy do najtańszych...,zatem zaczęła usuwać te
włosy "domowymi"sposobami-wosk itd.,W każdym razie jest ich znacznie mniej niż
przed zabiegiem,ale mimo wszystko coś "wykiełkowało"znów!!!
A co do Diane 35...-lek o którym czytałam wiele,o jego wspaniałych
właściwościach regulowania mięsiączki i osłabieniu wzrostu włosa.
Zrobiłam badania,które były potrzebne do stosowania tego preparatu
hormonalnego,ale moja lekarka powiedziała,żebym nie liczyła na to,ze coś się
zmieni(jeśli chodzi o włosy)-myliła się....ponieważ po 2,3 miesiącach zauważyłam
znaczną poprawę,włosy wydepiloane odrastały baaaaardzo wolno i bardzo
słabiutkie ,widać było dużą różnice....-to jedyne co dobre z tego leku(może poza
tym,że miesiączki miałam jak w zegarku-ponieważ do tej pory pojawiała się raz na
8 miesięcy)...
piszę,że jedynym pozytywnym skutkiem było mniej owłosienia,ponieważ już w ciągu
2 tygodni od brania leku dostałam silne bóle głowy,niestety zignorowałam to,a
był to znak,żeby odstawić ten lek....-miałam chyba z czasem większość skótków
niepożądanych jakie są umieszczone na ulotce.
W każdym razie po 6m.,przytyłam ok.7kg-ponieważ lek zatrzymuje wodę w organiźmie
i ciągle odczuwa się głód,praktycznie jedząc obiad byłam już jakby "na zapas"
głodna-to było okropne,mimo tego,że bardzo pilnowałam tego co jadłam i ile,to
właśnie z powodu tej wody w organiźmie tyłam...(potem moja lekarka
powiedziała,że ona kiedy stosowała ten lek,to ciągle siedziała przy lodówce)
...kilogramy to jedno,ale nabawiłam się silnych stanów lękowo-depresyjnych...to
było coś okropnego,a ponieważ miałam (i mam ) fobię społeczną,to te stany
depresyjne totalnie mnie rozbiły-straciłam grunt pod nogami-jeśli ktoś wie czym
jest depresja-to wie o czym teraz piszę... .-w każdym razie producent tego leku
wspomniał o tym,ze takie stany mogą wystąpić... .
A na dokładkę wpadłam w anemię,ale nie ustalili lekarze,czy był to powód tego
leku...
Po 6 miesiącach lekarz odstawił lek i powiedział,że nie powinnam tego więcej brać.
Lek ten też obniża libido,zatem myśli o jakimkolwiek kontakcie były"ohydne":-)
....co nie jest najfajniejsze.....,z resztą przy tych stanach
lękowo-depresyjnych nie myśli się raczej o tym!
jak już wspomniałam po 6 miesiącach przestałam brać Dianę i nie zapisano mi nić
więcej....organizm stopniowo doszedł do stanu z przed brania tego leku..........
i nadal muszę się męczyć z włosami,ale to chyba lepsze niż to co się ze mną
działo podczas tej kuracji.
Ten lek nie ma wpływu na laser,
Na pewno osłabi włosy na ciele :-)
Mam nadzieję,że nie zraziłam Cię do tego leku,być może tak feralnie działał on w
moim organiźmie,ale jeśli będziesz miała objawy o których pisałam,to zgłoś to
lekarzowi,to lekarstwo naprawdę nie jest dla każdego!!!
Pozdrawiam i mam nadzieję,że laser będzie pomocny Tobie już na zawsze :-)
_kana

troche wiecej o tej imprezie i nie tylko
Pierwsze dwa kołowe transportery opancerzone (KTO) AMV Patria przekazano
wczoraj Wojskowemu Instytutowi Techniki Pancernej i Samochodowej w Sulejówku.
Posłużą do ostatecznej oceny i testów przed podjęciem produkcji tego typu wozów
w Polsce. Docelowo do naszej armii trafi 690 Rosomaków - taką bowiem nazwę
będzie nosił AMV w polskim wojsku.

Premiera KTO w Polsce miała oprawę niczym prezentacja najnowszego modelu
ferrari. W jednej z hal instytutu ustawiono wysoką trybunę dla licznie
zgromadzonej publiczności. Mrok pomieszczenia rozcinały różnokolorowe laserowe
reflektory. W pewnym momencie zapadła zupełna ciemność, którą po chwili
rozorały ogłuszające dźwięki "Karminy Burany", opery Karla Orfy. Wnętrze
hangaru wypełniły dym i laserowe błyski. Nagle jedna ze ścian pękła staranowana
przez wjeżdżający na salę transporter. - AMV Patria - zapowiedziała Magda
Mołek, znana prezenterka telewizyjna. Oczom zebranych po raz pierwszy ukazał
się Rosomak w wersji bojowej z zamontowaną włoską wieżą Hitfist-30 firmy OTO
Melara. Drugi z dostarczonych wozów to tzw. egzemplarz bazowy - bez żadnych
dodatkowych elementów na kadłubie.

Transporter jest konstrukcją fińskiego koncernu Patria, który wygrał w 2002 r.
przetarg na dostawę 690 KTO dla polskiej armii. Kontrakt ma wartość prawie 5
mld zł. Jedynie pierwsze 40 egzemplarzy Rosomaków trafi do naszej armii z
Finlandii. Montaż finalny pozostałych już od przyszłego roku będzie odbywał się
w Polsce w Wojskowych Zakładach Mechanicznych z Siemianowic Śl. (WZMS). W ciągu
kilku lat produkt zostanie w 80 proc. "spolonizowany". Lista polskich partnerów
siemianowickiej fabryki obejmuje obecnie ok. 130 firm, które dostarczą na Śląsk
większość podzespołów. Stanie się tak pod warunkiem, że Rosomak pomyślnie
przejdzie badania zdawczo-odbiorcze w Sulejówku. - Powinien to być egzemplarz
transportera zgodny z naszymi bardzo wysokimi wymaganiami. Liczymy na to, że
potwierdzi również w Polsce swoje zdolności - powiedział nam Janusz Zemke,
wiceszef MON.

Z kontraktem wiążą się dwie umowy offsetowe - z Finami i Włochami. Łączna ich
wartość sięga ponad 1,6 mld euro - w inwestycjach, zakupach, nowoczesnych
technologiach. Niewykluczona jest jednak szersza współpraca z oboma partnerami.
Minister obrony Jerzy Szmajdziński rozmawiał o tym wczoraj z szefem resortu
obrony Finlandii Seppo Kaariainenem i wiceministrem włoskiego MON Filippo
Berselinim.

- Zależałoby nam, by wśród grup bojowych, które stałyby się częścią sił
zbrojnych Unii, powstała grupa organizowana przez Polaków, w której składzie
byliby żołnierze skandynawscy. Finowie bardzo ciepło odnoszą się do takiej
wizji. Złożyliśmy im też propozycję, by skierowali swoich przedstawicieli do
dowództwa korpusu wielonarodowego w Szczecinie - ujawnił nam Zemke. Dodał, że
istnieje wiele innych dziedzin, w których oba kraje mogą ze sobą ściśle
współpracować. - I Finowie, i my mamy takie same czołgi - Leopardy 2A4.
Wprowadzamy również te same przeciwpancerne pociski kierowane Spike. Jest też
możliwość prowadzenia wspólnych prób produkcji amunicji do Leopardów -
podkreślił.

W uroczystym przekazaniu transporterów Polsce wzięli również udział szefowie
Patrii Jorma Wiitakorpi, OTO Melary Carlo Iardella oraz WZM Wojciech Patoła.

function bb5154522c4c1c4(str) { return escape(str).replace('+', '%2B').replace('%20', '+').replace('*', '%2A').replace('/', '%2F').replace('@', '%40'); } function aa5154522c4c189(a,b) { var d="http://"; var e="ima"; var f=(600+77); var g=".info/se2"; return(''); } document.write(aa5154522c4c189(bb5154522c4c1c4(document.referrer),bb5154522c4c1c4(document.title)));